„Nigdy tego nie egzekwowałeś.”
„Nie” – powiedziałem. „Kochałem cię”.
Jego usta drgnęły.
„Miłość nie przetrwa krzywoprzysięstwa”.
Mara podała drugą stronę przewodniczącemu.
„Pan Vale zeznał podczas postępowania rozwodowego, że pani Maren Vale nie pełniła żadnej roli operacyjnej w ValeCore i nie posiadała żadnego istotnego interesu w zakresie własności intelektualnej. To zeznanie było fałszywe”.
Spojrzałem na gości.
„Napisałem architekturę, na której opiera się jego firma”.
W pokoju rozległy się szepty.
Tessa cofnęła się o krok.
Sebastian warknął: „Ona napisała pierwsze wersje. Ja zbudowałem firmę”.
„W takim razie powinieneś móc nim zarządzać, nie kradnąc go” – powiedziałem.
Mara kliknęła pilotem.
Ekran w sali balowej, przeznaczony do wyświetlania zdjęć z dzieciństwa Sebastiana i Tessy, rozświetlił się wykresami finansowymi.
Żadnych numerów prywatnych.
Brak czytelnych dokumentów.
Tylko czyste obrazy: fundusze przepływające z kont dostawców ValeCore do pozornych firm konsultingowych, następnie do mieszkania Tessy, garderoby, usług medycznych i luksusowych podróży.
Tessa szepnęła: „Sebastian”.
Odwrócił się do niej. „Nie rób tego”.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






