„Byłem sędzią”.
„To nie jest odpowiedź na moje pytanie.”
„Odpowiada na wszystko.”
Celeste osunęła się na podłogę.
Mój ojciec podszedł do panelu sterowania.
Na ścianie pojawiły się kanały monitoringu.
SUV już zniknął.
„Kto to był?” zapytałem.
Brak odpowiedzi.
“Ojciec.”
Odwrócił się.
„Most Północny?”
“NIE.”
“Juliański?”
Jego wyraz twarzy pociemniał.
“NIE.”
„A kto potem?”
Starzec przyglądał mi się.
„Teraz rozumiesz, dlaczego umarłem.”
Spojrzałam na niego i na Celeste.
„Kto próbuje mnie zabić?”
Podszedł do zamkniętych wewnętrznych drzwi.
„Są ludzie, którzy przez trzydzieści lat wierzyli, że zakopałem coś cennego”.
“Co?”
Wprowadził kod.
Drzwi odblokowały się z głośnym, mechanicznym dźwiękiem.
Mój ojciec obejrzał się przez ramię.
„Twoje dziedzictwo”.
Pomieszczenie za nim było wypełnione szafkami na dokumenty, zaszyfrowanymi serwerami, mapami, fotografiami i pudełkami z rządowymi pieczęciami.
Na środku stał stół.
Było na nim zdjęcie.
Podszedłem bliżej.
Na zdjęciu mój ojciec był o kilkadziesiąt lat młodszy, stał obok trzech mężczyzn.
W jednym z nich rozpoznałem byłego senatora USA.
Jeden z nich został miliarderem i właścicielem firmy obronnej.
Trzeci mężczyzna zmroził mi krew w żyłach.
Juliański.
Nie był już tym Julianem, na którego wyglądał.
Mniejszy.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






