Część 2
Wróciłam z hotelowym szlafrokiem naciągniętym na przemoczoną sukienkę. W pokoju na chwilę zapadła cisza, po czym Celeste się roześmiała.
„Przynajmniej w końcu wygląda odpowiednio domowo.”
Vanessa ukryła uśmiech. Adrian pocałował mnie w policzek dla kamer i syknął: „Idź na górę. Już wystarczająco dużo narobiłaś”.
Zamiast tego usiadłem obok niego.
„Opowiedz mi o umowie” – powiedziałem radośnie.
Jego oczy się zwęziły. „Co z tym?”
„Gdzie zostanie wpłacona pierwsza płatność?”
Kilku dyrektorów spojrzało w naszą stronę. Główny radca prawny Adriana, Martin Pike, przestał kroić homara.
Adrian szybko się otrząsnął. „Oczywiście nasze konto operacyjne”.
„I zarząd to zatwierdził?”
„Evelyn” – powiedział głośniej – „właśnie dlatego trzymam cię z dala od interesów. Gubisz się”.
I oto był: przygotowany przez nich występ.
Spuściłam wzrok, udając, że się kurczę. Pod stołem mój telefon nagrywał każde słowo i automatycznie przesyłał je do mojej prawniczki, Naomi Shaw.
Adrian ponownie uniósł kieliszek. „Moja żona zmaga się z problemami od urodzenia naszej córki. Chroniliśmy jej prywatność, ale jutro przejmę tymczasową kontrolę nad jej akcjami dla jej własnego bezpieczeństwa”.
W pokoju rozległy się pełne współczucia szepty. Celeste ścisnęła moje ramię jak oddana matka, a jej paznokcie przebiły szlafrok.
„Powinieneś być wdzięczny” – wyszeptała.
Następnie Vanessa wstała i ogłosiła, że została mianowana dyrektorem wykonawczym Harbor Crown. Adrian jako pierwszy nagrodził ją brawami. Wierzyli, że upublicznienie nominacji sprawi, że będzie ona legalna, zanim ktokolwiek zdąży ją zbadać.
Klaskałem razem ze wszystkimi.
O 10:40 poszłam do toalety i zadzwoniłam do Naomi.
„To wydarzenie jest autentyczne” – powiedziała. „Daniel dołączył polecenia przeniesienia, sfałszowane oceny psychiatryczne i e-maile dotyczące twojego usunięcia. Możemy zamrozić konta, ale głosowanie zarządu zaczyna się o jedenastej”.
„Aktywuj klauzulę założycielską”.
Naomi zamilkła. „Jesteś pewna?”
Mój ojciec napisał statut Vale Urban Group po tym, jak przeżył defraudację wspólnika. W środku znajdowała się specjalna akcja klasy F, ulokowana w nieodwołalnym funduszu powierniczym dla mnie. Po wiarygodnym dowodzie oszustwa popełnionego przez urzędnika, jej posiadacz mógł zawiesić uprawnienia wykonawcze na czterdzieści osiem godzin i wyznaczyć niezależnego biegłego rewidenta. Adrian wiedział, że posiadam czterdzieści jeden procent udziałów w firmie. Nigdy nie przypuszczał, że jedna dodatkowa akcja może go unieważnić.
„Jestem pewien” – powiedziałem.
O 10:55 wróciłem i zastałem Adriana podpisującego dokumenty przy stole prezydialnym. Martin i dwóch dyrektorów obserwowali. Notariusz podstemplował ostatnią stronę.
Adrian podniósł wzrok. „Idealny moment. Te papiery cię chronią”.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






