REKLAMA

Mój mąż złożył pozew o rozwód i powiedział: „Odchodzę do kogoś innego. Nic nie dostaniesz!”

REKLAMA
Mój mąż złożył pozew o rozwód i powiedział: „Odchodzę do kogoś innego. Nic nie dostaniesz!”
REKLAMA

Praca znajdowała się w segregatorach, które Karen niosła w usztywnionej torbie po lewej stronie.

Pozostało tylko pozwolić mu przemówić.

Zeznania zostały złożone przez Karen i dotyczyły kolejno finansów firmy, historii naszych wspólnych kont oraz konkretnych przelewów finansowych z moich kont do firmy w latach deficytowych od 2013 do 2016 roku.

Odpowiedzi Daniela w ciągu pierwszych 20 minut były wyważone.

Jego prawnik dobrze go przygotował.

Przyznał, że transfery te miały miejsce, ale określił je jako nieformalne pożyczki spłacane ze składek gospodarstw domowych.

Konstrukcja tak niejasna prawnie, że niemal artystyczna.

Gdy Karen poprosiła go o sprecyzowanie formy spłaty, odpowiedział, że spłaty dokonywał w naturze, co oznaczało, że dokonywał ich poprzez pracę włożoną w utrzymanie gospodarstwa domowego.

Karen przez chwilę się nad tym zastanawiała.

Protokolant sądowy napisał.

Cisza w pokoju miała fakturę.

Następnie położyła segregator na stole, zapisał go, zindeksował i ułożyła w sposób, w jaki układa się dokumenty przygotowywane do ponownego rozmontowania.

Pierwsza zakładka zawierała zapisy bankowe.

Czternaście miesięcy przelewów, datowanych i wyszczególnionych, na łączną kwotę 68 000 dolarów przelanych z mojego konta osobistego na konto firmowe Harmon and Green pomiędzy styczniem 2013 r. a kwietniem 2015 r.

Kwoty, które udokumentowałem w naszych archiwach i które skrupulatnie prowadziłem, ponieważ jestem w gruncie rzeczy kierownikiem projektu.

A kierownicy projektów archiwizują.

„Panie Harmon” – powiedziała Karen – „w 2013 roku, kiedy pańska firma przynosiła deficyt, pańska żona 14 razy przelewała środki z konta osobistego na konto firmowe. Czy to prawda?”

„Ja… tak” – powiedział.

„Czy wspierała biznes inwestycją czy pożyczką?”

„To było… żeśmy pobrali. To były fundusze domowe.”

„Jej konto osobiste, panie Harmon. Nie konto wspólne. Jej konto osobiste zasilane z jej pensji. Czy uznaje pan pieniądze z jej konta osobistego za środki gospodarstwa domowego?”

Brackett położył dłoń na ramieniu Daniela.

„Możesz odpowiedzieć.”

„Wmieszaliśmy się w tłum” – zaczął Daniel.

„Te konta są oddzielne i udokumentowanie różne” – powiedziała Karen.

Przeszła do drugiej zakładki.

Druga zakładka przedstawiała wycenę przedsiębiorstwa Roya Fincha: 112 000 USD, popartą metodologią, porównywalnymi danymi sprzedaży oraz szczegółowym wykazem aktywów, który obejmował flotę pojazdów, sprzęt i istniejące umowy z klientami.

Umowy, z których kilka Daniel zawarł dzięki kontaktom, powstały w okresie, gdy moje dochody pokrywały jego koszty operacyjne.

„Wniosek twojego prawnika wycenił Harmon and Green na 40 000 dolarów” – powiedziała Karen. „Niezależny rzeczoznawca wycenił go na 112 000 dolarów. Czy możesz wyjaśnić tę rozbieżność?”

Daniel spojrzał na dokument, potem na Bracketta i znów na dokument.

„Sprzęt traci na wartości” – powiedział.

„Rzeczoznawca uwzględnił amortyzację” – powiedziała Karen. „Różnica wynika z wartości kontraktu z klientem. Czy pominęłaś to w swojej wycenie?”

„Nie zrobiłem tego. Mój księgowy…”

„Czy poinstruowałeś swojego księgowego w sprawie wyceny?”

„Dostarczyłem informacji.”

„Czy powiedziałeś swojemu księgowemu, żeby wykluczył listę umów z klientami z wyceny?”

Zapadła cisza, która trwała około czterech sekund, co w sali konferencyjnej jest bardzo długim czasem.

„Podałem mu wszystkie informacje, jakie miałem” – powiedział w końcu Daniel.

Jego głos zmienił barwę.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA