REKLAMA

Mój miliarder, były mąż, siedział obok mnie w samolocie, tylko po to, żeby mnie pocałować — aż do momentu, gdy z Bentleya wysiadło trzech małych chłopców i podbiegło do mnie, wołając: „Mamo!”.

REKLAMA
Mój miliarder, były mąż, siedział obok mnie w samolocie, tylko po to, żeby mnie pocałować — aż do momentu, gdy z Bentleya wysiadło trzech małych chłopców i podbiegło do mnie, wołając: „Mamo!”.
REKLAMA

Emma siedziała z nimi. „Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, próbowałam mu powiedzieć. Ale ludzie wokół niego trzymali mnie na dystans. Nie wiedział”.

„Czy był dla ciebie niemiły?” – zapytał Oliver.

Emma ostrożnie dobierała słowa. „Zranił mnie dawno temu”.

„Zrobiłeś mu krzywdę?”

Spojrzała w dół. „Może”.

„Czy będziemy z nim mieszkać?” zapytał Ethan.

„Nie. To twój dom.”

Wtedy zadzwonił jej telefon z zastrzeżonego numeru.

Blake.

„Muszę je zobaczyć” – powiedział.

“NIE.”

„To moje dzieci.”

„To byli pięcioletni chłopcy, którzy odkryli prawdę na lotnisku, bo nie potrafili się opanować”.

„Wiem. Przepraszam.”

Kiedyś te przeprosiny znaczyły wszystko. Teraz wydawały się zbyt małe.

„Potrzebują czasu” – powiedziała Emma.

„Nie proszę o to, żeby je zabrać. Proszę o zrozumienie”.

W końcu zgodziła się spotkać z nim następnego dnia w parku publicznym. Godzina. Bez prawników. Bez ochrony. Bez Marissy.

„Marissa już dla mnie nie pracuje” – powiedział chłodno Blake.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA