Na jednym z monitorów widać było ciemny SUV zatrzymujący się w pobliżu domku.
Wyszło trzech mężczyzn.
Jednym z nich był Graham Voss.
Drugi niósł karabin.
Trzeci mężczyzna był wysoki i miał srebrne włosy.
Nawet po dziesięcioleciach rozpoznałem delikatne metalowe oprawki jego okularów.
Samuel Vale spojrzał prosto w kamerę.
Potem się uśmiechnął.
„Mój ojciec” – wyszeptałem.
Evelyn chwyciła strzelbę.
„Nie” – powiedziała. „Twój ojciec siedzi w więzieniu, bo przez siedemnaście lat trzymał Samuela z dala od ciebie”.
Zgasło światło.
Daniel wepchnął nas za betonową ścianę, gdy pierwszy strzał roztrzaskał okno hangaru na łodzie powyżej.
Evelyn otworzyła metalową szafkę i podała Benowi pistolet sygnałowy.
„Za półkami z żywnością jest tunel.”
„Dokąd to prowadzi?” zapytał Daniel.
„Na północny brzeg.”
„Weź Claire i Bena.”
„Zostaję.”
„Ja też” – powiedział Ben.
„Masz żonę i dwójkę dzieci w szpitalu” – warknąłem.
„Właśnie dlatego nie pozwolę tym ludziom pójść za nami.”
Kolejny strzał padł nad głową.
Z sufitu unosił się kurz.
Daniel sprawdził swój telefon.
„Brak sygnału.”

„Oni to blokują” – powiedziała Evelyn.
„Ile wyjść?”
“Dwa.”
„Broń?”
„Jedna strzelba. Pistolet sygnałowy. Rewolwer w tunelu.”
Daniel spojrzał na mnie.
„Ty idź pierwszy.”
“NIE.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





