Claire otarła twarz. „Tata wiedział”.
Część szósta: Franklin Field
Sobota druga była trudniejsza. Na kopercie było napisane: Zabierz Aarona na stadion Franklin Field. Przynieś rękawicę. Stara rękawica baseballowa była dołączona do rzeczy pana Vance’a dla Aarona. Gdy tylko Aaron ją zobaczył, zacisnął szczękę.
“NIE.”
Noe milczał.
„Wiesz, co w tym śmiesznego?” Aaron wskazał na rękawicę. „Mój syn, Ben, grał w Little League na Franklin Field przez pięć lat. Ciągle zapraszałem tatę. Zawsze miał jakąś wymówkę. Za zmęczony. Za gorąco. Bolały go kolana. Nie czuł tłumów.”
Jego głos stał się ostrzejszy. „Tata mógł siedzieć na tym ganku co sobotę i patrzeć, jak kosisz, ale nie mógł przychodzić oglądać, jak jego własny wnuk gra w piłkę”.
Noah wzdrygnął się. Aaron natychmiast spojrzał na mnie winnym wzrokiem. „Nie jestem na ciebie zły”.
“Ja wiem.”
„Po prostu…” Aaron potarł twarz obiema dłońmi. „Przez lata myślałem, że mu nie zależy”.
Noah wyciągnął rękawiczkę. „W takim razie może powinieneś pójść”.
Aaron wpatrywał się w niego. W końcu wziął.
Na Franklin Field szukaliśmy prawie pół godziny. W końcu ogrodnik skinął na nas w stronę stoiska z przekąskami, gdzie pan Vance zostawił kopertę w zapieczętowanym pudełku kilka miesięcy wcześniej. W środku był list. Aaron najpierw przeczytał go w milczeniu. Potem usiadł.
„Co?” zapytała Claire. Podał jej kartkę.
Aaronie, prosiłeś mnie, żebym poszedł zobaczyć grę Bena, a ja ciągle ci odmawiałem. Pewnie myślałeś, że mnie to nie obchodzi. Zasługiwałeś na coś więcej niż wymówki. Po śmierci twojej matki nie mogłem siedzieć na tych trybunach. Raz spróbowałem i zawróciłem, zanim dotarłem do bramy. Udało mi się. Przyszedłem na trzy mecze. Zaparkowałem za ogrodzeniem pola zewnętrznego, gdzie nie mogłeś mnie zobaczyć. Widziałem, jak Ben zdobywa double’a w jednym. Widziałem, jak dwa razy w kolejnym strikeoutuje i rzuca kask do dugouta. On ma po tobie taki temperament. Powinienem był podejść bliżej. Nie wiedziałem, jak. Przepraszam.
Aaron przestał czytać i wpatrywał się w puste pole. „Był tutaj?”
Claire skinęła głową przez łzy. Aaron zaśmiał się raz. Potem rozpłakał się jeszcze mocniej. „Trzy mecze. Przez te wszystkie lata myślałam, że wybrał wszystkich innych, a nie nas”.
Noe powiedział: „Może nie wiedział, jak wrócić”.
„To nie to samo, co próbowanie.”
„Nie” – zgodził się Noah. „Ale myślę, że to było jego przyznanie się”.
Aaron powoli skinął głową. „Tak.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






