Odwróciła ekran w moją stronę.
Na wyświetlaczu pojawił się kontrakt, nad którym negocjowałem przez wiele miesięcy.
Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało normalnie.
Potem Rebecca pokazała mi serię załączonych instrukcji płatniczych, których nigdy wcześniej nie widziałem.
Część płatności klienta miała być przekierowana przez inną firmę konsultingową.
Mostek północny.
Patrzyłem na ekran.
„Nie.”
“Nie.”
„Ja negocjowałem tę umowę.”
„Właśnie dlatego potrzebował, żeby twoje nazwisko było z nią powiązane.”
Zaschło mi w ustach.
Największe osiągnięcie mojej kariery nigdy nie było tym, za co je uważałem.
Było kolejnym elementem jego planu.
Rebecca zamknęła laptopa.
„Musisz coś zrozumieć. To, co wydarzyło się wczoraj, nie było końcem.”
„Co masz na myśli?”
„Twoje zwolnienie daje mu wytłumaczenie, jeśli śledczy zaczną zadawać pytania.”
Spojrzała mi prosto w oczy.
„Powie, że to ty prowadziłeś tę umowę. Ty zatwierdziłeś przelewy. Ty manipulowałeś dokumentami. A potem zostałeś zwolniony, kiedy firma odkryła, co zrobiłeś.”
Patrzyłem na nią.
„Zrzuci wszystko na mnie.”
„Taki jest plan.”
Przez kilka sekund żadne z nas się nie odezwało.
Potem mój telefon zawibrował na stole.
Nieznany numer.
Rebecca spojrzała na ekran.
Jej twarz pobladła.
„Nie odbieraj.”
Pojawiła się kolejna wiadomość.
I tak ją otworzyłem.
Było w niej zdjęcie.
Zdjęcie wykonano przez okno kawiarni.
Widać było na nim Rebeccę i mnie siedzących przy stoliku.
Pod spodem znajdowało się sześć słów.
„Mówiłem ci, żebyś się nie mieszał.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





