To słowo mnie uspokoiło. Usiadłem naprzeciwko niej. „Powiedz mi, jak trafiłaś do szkoły, kochanie”.
Zawahała się. „Zaczęłam sobie przypominać różne rzeczy w zeszłym roku. Twój głos. Mój pokój. Powiedziałam im, ale powiedzieli, że jestem zdezorientowana”.
„Ludzie, z którymi mieszkałeś?”
“Powiedz mi, jak trafiłeś do szkoły, kochanie.”
Skinęła głową. „Trzymali mnie w domu i kazali mi dużo gotować i sprzątać. Chciałam sprawdzić, czy to, co pamiętam, jest prawdą, więc kiedy przypomniałam sobie o mojej starej szkole, ukradłam trochę pieniędzy i zamówiłam taksówkę, podczas gdy oni spali”.
“Postąpiłeś słusznie.”
Pochyliła się ku mnie. „Nie odsyłasz mnie, prawda?”
„Nigdy” – powiedziałem stanowczo. „Nikt cię już nie weźmie”.
***
Następnego dnia poszłam na policję. Przyniosłam dokumentację szpitalną, którą wydrukował mi dr Peterson, dokumenty transferowe i nagranie, które potajemnie zrobiłam, jak Neil wyznaje wszystko w naszym domu.
„Nie odsyłasz mnie, prawda?”
„Rozumie pan”, powiedział ostrożnie detektyw, „że mamy tu do czynienia z oszustwem, niezgodnymi z prawem procedurami adopcyjnymi i potencjalnym naruszeniem zasad zgody lekarskiej”.
„Rozumiem” – odpowiedziałem. „Chcę, żeby go oskarżono”.
Tego popołudnia dowiedziałem się od sąsiada, że Neil został aresztowany.
Nie było mi go żal.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






