Clara chwyciła się krawędzi blatu.
„Dopiero po wypadku”.
Początkowo utrata pamięci ją przerażała. Ale później wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Po raz pierwszy w życiu Clary nikt jej do mnie nie porównywał. Nikt nie pytał, gdzie jest jej siostra bliźniaczka. Nikt nie wspominał o tym, co Sarah lubi ani jak się zachowuje. Zaczęła odkrywać nowe rzeczy po prostu dlatego, że je lubiła. Ogrodnictwo. Różne potrawy. Nowi przyjaciele. Życie, w którym nie byłam dla niej punktem odniesienia.
Spojrzałem na nią.
„Więc kiedy o nas sobie przypomniałeś, postanowiłeś odejść.”
„Na początku się bałem.”
„A co potem?”
Klara przełknęła ślinę.
„Potem… wybrałam siebie.”
Cofnąłem się o krok.
„Wybrałeś siebie, pozwalając nam cię pochować?”
„Wiem, że to brzmi strasznie”.
„Brzmi to strasznie, bo było straszne”.
Skinęła głową.
“Ja wiem.”
Mama wyciągnęła do niej ręce. Clara instynktownie się odsunęła.
„Kochałam was wszystkich” – wyszeptała. „Ale bałam się, że jeśli wrócę, przestanę być Clarą”.
Spojrzałem na nią.
„A ceną za to, że stałam się Klarą, było to, że przez dziesięć lat żyłam w przekonaniu, że moja siostra nie żyje?”
Otarła policzki.
„Sprawdzałem cię cztery lata temu.”
To bolało jeszcze bardziej.
„Znalazłeś mnie?”
“Tak.”
„Co widziałeś?”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






