„Ledwo opuściłem swoje miasto”.
„Co się w końcu zmieniło?”
Myślała o rozmowie telefonicznej z Hanną.
„Powiedziano mi, że mam zostać w domu na święta”.
Robert przyglądał się jej.
„Przez kogoś, kto powinien wiedzieć lepiej?”
„Moja synowa”.
Zatrzymał się.
„A zamiast tego?”
Linda spojrzała w okno samolotu.
„A zamiast tego jadę do Europy”.
Robert się uśmiechnął.
To było wszystko.
Nie wymienili się numerami.
Nie obiecali, że pozostaną w kontakcie.
Na lotnisku we Frankfurcie życzyli sobie wszystkiego najlepszego i poszli w przeciwnych kierunkach.
I jakoś ta krótka rozmowa okazała się wystarczająca.
Grupa wycieczkowa Lindy zebrała się następnego ranka o ósmej.
Dwudziestu czterech podróżników stało wokół znaku trzymanego przez ich przewodniczkę, Gretę, energiczną trzydziestopięcioletnią kobietę, która zdawała się szczerze lubić poznawać nowych ludzi.
Linda szła obok Patricii, sześćdziesięciodziewięcioletniej emerytowanej prawniczki z Atlanty.
„Co cię tu sprowadza?” zapytała Patricia.
Linda odpowiedziała bez zastanowienia.
„Moja synowa kazała mi zostać w domu na święta”.
Patricia mrugnęła.
„Więc zarezerwowałeś wakacje w Europie?”
“Tak.”
Patricia się uśmiechnęła.
“Dobry.”
Potem dodała:
„Ludzie mówili mi, że jestem za stary, żeby zaczynać od nowa. Więc przeszedłem na emeryturę i i tak zacząłem od nowa”.
Linda od razu ją polubiła.
Niedaleko mieszkali Dennis i Beverly, małżeństwo z Chicago, które przeżyło czterdzieści trzy lata.
Poruszali się po lotnisku tak, jakby ćwiczyli to od dziesięcioleci.
Beverly spojrzała na torbę.
Dennis podniósł.
Dennis wykonał niewielki gest w stronę schodów ruchomych.
Beverly zrozumiała natychmiast.
Patrzenie na nich bolało bardziej, niż Linda się spodziewała.
Kiedyś była połówką takiego związku.
Paul był dobry w śnieniu.
Linda była dobra w urzeczywistnianiu tych marzeń.
Razem przeszli przez życie niemal nie mówiąc.
Teraz była tylko jedną osobą.
Przez trzydzieści sekund ta myśl groziła, że pociągnie ją do tyłu.
Potem Greta zaczęła iść.
Linda poszła za nim.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






