„W ten sposób będziemy wiedzieć, kiedy ktoś wejdzie” – powiedziała mi.
Pierwszej nocy, kiedy tam byliśmy, zapytała: „Czy ukrywamy zapasowy klucz na zewnątrz?”
“NIE.”
Uśmiechnęła się.
“Dobry.”
Przez miesiące Camila unikała centrów handlowych. Powoli wracało do niej dzieciństwo. Znów zaczęła prosić o lody, trampki, śmieszne zeszyty, normalne rzeczy.
Paulina trzymała się blisko nas. Zerwała powiązania finansowe z Gracielą i w pełni współpracowała ze śledczymi. Kiedyś przeprosiła, że nie zorientowała się wcześniej, do czego zdolna jest jej matka.
„Ja też tego nie widziałam” – powiedziałam jej. „Camila widziała”.
Dwa lata później wróciliśmy z Camilą do Plaza Galerías, bo potrzebowała białych trampek do liceum. Weszliśmy tymi samymi drzwiami. Spodziewałem się, że się zdenerwuje, ale zamiast tego szła spokojnie obok mnie.
Gdy minęliśmy biały filar, zatrzymała się.
„To było tutaj.”
Spojrzałem na kolumnę.
“Tak.”
Camila dotknęła kamienia.
„Wiesz, co najbardziej pamiętam?”
“Co?”
„Że później kupiłeś mi precla.”
Zaśmiałem się.
„Pamiętasz to?”
Uśmiechnęła się.
„Pamiętam też, że mi uwierzyłeś.”
To zdanie mnie zatrzymało.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






