REKLAMA

Nancy Guthrie zniknęła ze swojego domu w Tucson. To, co wydarzyło się w biurze szeryfa, jest obecnie opisywane jako chaotyczny pierwszy tydzień, rozłam w federalnym sądzie i sprawa wciąż czekająca na przełom.

REKLAMA
Nancy Guthrie zniknęła ze swojego domu w Tucson. To, co wydarzyło się w biurze szeryfa, jest obecnie opisywane jako chaotyczny pierwszy tydzień, rozłam w federalnym sądzie i sprawa wciąż czekająca na przełom.
REKLAMA

Ta skomplikowana sytuacja stała się jeszcze bardziej oczywista, gdy Todd Blanche, przedstawiony w programie jako pełniący obowiązki prokuratora generalnego, odniósł się do sprawy w wywiadzie dla Ali Bradley z NewsNation.

Ton Blanche wyraźnie różnił się od tonu Patela. Nie skrytykował publicznie biura szeryfa hrabstwa Pima. Nie przedstawił sprawy jako walki o przejęcie. Zamiast tego podkreślił potrzebę współpracy.

Stwierdził, że FBI od początku ściśle współpracowało z lokalnymi organami ścigania i że rząd federalny pozostaje gotowy do pomocy. Przyznał, że pojawiły się doniesienia o tarciach, ale zapewnił, że urzędnicy federalni są gotowi udzielić pomocy. Opisał sprawę jako w istocie lokalne śledztwo ze względu na charakter potencjalnego przestępstwa, podkreślając jednocześnie, że FBI dysponuje zasobami i narzędziami.

Zapytany, czy FBI powinno przejąć kontrolę, Blanche nie odpowiedział w ten sposób. Powiedział, że takie śledztwa powinny być prowadzone w drodze koordynacji, a nie konkurencji. Dodał, że lokalne organy ścigania dysponują narzędziami, których FBI nie ma, a FBI dysponuje narzędziami, których nie mają lokalne agencje. Celem powinno być rozwiązanie sprawy, a nie decydowanie, kto jest na prowadzeniu, a kto w tyle.

Ta odpowiedź była znacznie bardziej powściągliwa niż uwagi Patela w podcaście Seana Hannity’ego.

Kontrast był uderzający, ponieważ obaj panowie zajmują wysokie stanowiska w federalnych organach ścigania. Patel, jako dyrektor FBI, ostro wypowiadał się o lokalnym szeryfie. Blanche, reprezentująca Departament Sprawiedliwości, przedstawiła bardziej dyplomatyczny przekaz: nikt nie korzysta na konflikcie międzyagencyjnym, a rząd federalny pozostaje w trybie współpracy.

Ta różnica w tonie tylko pogłębiła pytania o to, co tak naprawdę wydarzyło się w ciągu pierwszych kilku dni.

Cross powiedział, że FBI mogło uznać, że celowo ich nie ujawniono, ponieważ wrogość szeryfa wobec biura była już znana. Agenci federalni, znając tę ​​historię, mogli zinterpretować brak informacji jako celowy. Cross dodał jednak, że detektywi w biurze szeryfa również nie otrzymywali od siebie pełnych informacji.

Innymi słowy, jeśli biuro szeryfa nie potrafiło koordynować działań wewnętrznych, mało prawdopodobne było, aby udało mu się w pełni koordynować działania z agencjami zewnętrznymi.

Cross powiedział, że brak sprawnego systemu śledzenia stwarzał poważne problemy. Detektywi byli wysyłani do przesłuchania osób, które były już wielokrotnie przesłuchiwane. Wydawało się, że nie istniał centralny, dobrze zarządzany system pokazujący, z kim się skontaktowano, co powiedzieli i co jeszcze należy zrobić. Tego rodzaju zaniedbania mogą stwarzać iluzję aktywności, podczas gdy sama sprawa kręci się w kółko.

Reporter zapytał Crossa, co mówią funkcjonariusze teraz, gdy sprawa znów znalazła się w centrum uwagi w całym kraju. Cross powiedział, że poza zespołem specjalnym, codzienne życie w departamencie toczy się jak zwykle. Dodał, że nie ma zbyt wielu wewnętrznych plotek, ponieważ funkcjonariusze nie znają żadnego poważnego przełomu w tej sprawie. Możliwe, że zespół specjalny pilnie strzeże informacji, dodał, ale nie słyszał o żadnym znaczącym wydarzeniu.

Brak nowych informacji stał się sam w sobie źródłem niepokoju.

Według reporterki, źródła w śledztwie nadal twierdzą, że nie ma żadnego podejrzanego, jasnej teorii publicznej ani istotnych zmian w śledztwie. Wskazówki są nadal weryfikowane. Sprawa nie jest zamknięta. Nic jednak nie wskazuje, przynajmniej ze strony osób, z którymi rozmawiała, że ​​śledczy są bliscy rozwiązania.

Cross powiedział, że celowo unikał wewnętrznych prac grupy zadaniowej, ponieważ nie chce ryzykować ujawnienia poufnych informacji ani stwarzania problemów śledczym. Mimo to, dodał, że w departamencie panuje powszechne przekonanie, że ludzie czekają na jakiś przełom. Wskazówka może w końcu gdzieś zaprowadzić. Dowody mogą przynieść rezultat. Nancy może zostać odnaleziona. Każdy z tych wydarzeń może zmienić całą sprawę.

Dodał jednak, że na razie nie widać większych postępów w śledztwie.

Sama grupa zadaniowa była kolejnym powodem nieporozumień.

Odpowiadając Patelowi, szeryf Nanos stwierdził, że osoba powiązana z grupą operacyjną była zaangażowana od samego początku. Cross został zapytany, co to oznacza. Zasugerował, że może to odnosić się do detektywów z hrabstwa Pima, którzy są przydzieleni do agencji federalnych. Ci detektywi często współpracują z zespołami federalnymi i pomagają w realizacji nakazów aresztowania w sprawach federalnych. Jeden z nich mógł być obecny na miejscu zdarzenia lub przekazywać informacje.

Nie jest to jednak równoznaczne ze stwierdzeniem, że FBI miało pełną kontrolę operacyjną lub było głęboko zaangażowane w śledztwo w sprawie Guthrie.

Pytanie, kto sprawuje kontrolę, ma znaczenie, ponieważ władza federalna jest ograniczona, chyba że doszło do przestępstwa federalnego lub istnieje wyraźny związek z władzą federalną.

Cross wyjaśnił, że FBI nie może po prostu wkroczyć i przejąć lokalnej sprawy, chyba że istnieje powiązanie z federalnymi. Gdyby Guthrie został przewieziony przez granice stanowe lub gdyby pojawił się inny element federalny, sytuacja uległaby zmianie. Bez tego FBI pozostaje w roli wspierającej, chyba że władze lokalne poproszą biuro o przejęcie inicjatywy.

Cross uważa, że ​​szeryf powinien był to zrobić.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA