– Nie wiedziałem jak.
Vera milczała.
„Nie proszę, żebyś o wszystkim zapomniała” – kontynuowała Larisa Pietrowna. „Ale chcę cię przeprosić”.
„Przyjmuję przeprosiny. Ale zaufanie trzeba będzie odbudować”.
– Jak?
„Nie pojawiaj się bez zapowiedzi. Nie grzeb w naszych rzeczach. Nie rozmawiaj o mnie z Maximem za moimi plecami. I nie mów mu, że musi wybierać między nami”.
– Cienki.
– I jeszcze jedno: jeśli chcesz się z nami porozumieć, to porozmawiaj też ze mną.
Teściowa milczała.
— Czy naprawdę uważasz to mieszkanie za swój dom?
Wiera spojrzała na Maksyma, który stał przy oknie.
– Teraz tak.
Larisa Pietrowna powiedziała cicho:
– To zaopiekuj się nią.
Po rozmowie Vera odłożyła telefon na stół.
– Czy ona się zmieniła?
„Nie wiem. Ale po raz pierwszy zapytała, a nie zażądała”.
Maksym podszedł do swojej żony.
– Dziękujemy za danie nam szansy.
„To nie jest prezent. To moja ostatnia szansa”.
– Rozumiem.
Przytulił ją.
Tym razem Vera nie odsunęła się.
Etap dziewiąty: „Nie jesteś panią domu, dopóki jest tu twoja matka!”
Rok później w ich rodzinie wydarzyło się coś ważnego.
Vera zaszła w ciążę.
Dowiedziała się o tym rano i przez kilka godzin nie mogła się zmusić, żeby powiedzieć o tym Maximowi. Nie dlatego, że nie chciała dziecka, ale dlatego, że bała się, że stare problemy powrócą.
Kiedy w końcu podała mu test, Maxim przyglądał mu się przez dłuższą chwilę, po czym usiadł.
— Czy zostaniemy rodzicami?
– Jeśli jesteś gotowy.
Wstał i mocno ją przytulił.
– Jestem gotowy się uczyć.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






