„Nie, serio. Zdradził ją. Zostawił. Obraził ją. Teraz jego firma ma związek z zaginionymi pieniędzmi.”
„To wszystko może być prawdą, nawet bez konieczności udowadniania, że ukradł fundusze”.
„On wysłał e-mail.”
Naomi wskazała na stronę.
„Polecił komuś przetworzenie transakcji, którą jego zdaniem autoryzowała Mia”.
„Wierzysz mu?”
„Wierzę w dowody”.
Przeczytałem podsumowanie transakcji.
„Gdzie podziały się pieniądze?”
„Na początku do wehikułu inwestycyjnego zarządzanego przez firmę Adriana.”
„A potem?”
„W tym tkwi problem.”
Naomi przewróciła kolejną stronę.
„Konto zamknięto cztery miesiące później”.
„Kto to zamknął?”
„Dane uwierzytelniające pracownika Celeste znajdują się na prośbie”.
Tessa przestała chodzić.
“Wreszcie.”
Naomi ją zignorowała.
„Pozostała kwota została przelana.”
„Do Celeste?”
“NIE.”
„Adrian?”
“NIE.”
Spojrzałem w górę.
„A kto potem?”
Naomi zawahała się.
„Nie wiemy.”
Zmarszczyłem brwi.
„Jak to możliwe, że nie wiesz, gdzie trafiają pieniądze?”
„Konto docelowe należy do prywatnej spółki holdingowej”.
“Którego?”
„Prowadzimy dochodzenie”.
Te słowa mnie zirytowały.
Badanie.
Recenzowanie.
Określający.
Moje życie stało się zbiorem niedokończonych czasowników.
„Kiedy się dowiemy?”
Naomi otworzyła usta.
Wtedy zadzwonił jej telefon.
Spojrzała na ekran.
Jej wyraz twarzy uległ zmianie.
„Muszę to wziąć.”
Weszła na ganek.
Tessa usiadła naprzeciwko mnie.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






