Ona to wzięła.
„To jest Richard Brooks.”
„Rozpoznajesz go?”
„Z dokumentów rozwodowych.”
Odwróciłem zdjęcie.
Na odwrocie była napisana data.
Pod spodem znajdowały się cztery słowa.
Evelyn, Richard i Samuel.
Naomi i ja spojrzeliśmy na siebie.
„Samuel Vale” – powiedziałem.
Skinęła głową.
Podniosłem słuchawkę telefonu.
„Zadzwoń do niego.”
Samuel Vale odebrał po szóstym dzwonku.
Jego głos był głęboki i ostrożny.
“Cześć?”
Prawie się rozłączyłem.
„Panie Vale?”
“Tak.”
„Nazywam się Mia Brooks.”
Cisza.
Niezwykła cisza.
Uznanie.
Poczułem to natychmiast.
„Panie Vale?”
„Słyszałem cię.”
„Moją babcią była Evelyn Brooks.”
„Wiem kim jesteś.”
Naomi uniosła brwi.
Włączyłem głośnik.
„Znalazłem list” – powiedziałem.
Kolejna pauza.
“Gdzie?”
„Pierwszy Bank Wspólnoty Narodów”.
Samuel powoli wypuścił powietrze.
“Widzę.”
„Moja babcia kazała mi się z tobą skontaktować.”
Zastanawiałem się, czy kiedykolwiek to zrobisz.
Moja irytacja dała o sobie znać.
„Mógłbyś się ze mną skontaktować.”
“NIE.”
“Dlaczego nie?”
„Ponieważ Evelyn wyraźnie mnie o to prosiła”.
„Moja babcia nie żyje”.
“Tak.”
„Trzy lata.”
„Jestem tego świadomy.”
Zacisnęłam dłoń na telefonie.
„Wiesz, kim jest Bellweather?”
“Tak.”
„Czy wiesz, dlaczego pieniądze z mojego spadku zostały tam przelane?”
“Tak.”
Naomi pochyliła się bliżej.
„Panie Vale” – powiedziała. „Jestem prawniczką Mii, Naomi Chen. Badamy kilka transakcji, które mogą wiązać się z nieautoryzowanym przemieszczeniem aktywów majątkowych”.
Samuel znów milczał.
Potem zapytał: „Czy Adrian jest w to zamieszany?”
Moje serce zabiło szybciej.
„Dlaczego mnie o to pytasz?”
„Ponieważ pytam, czy z nim rozmawiałeś.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






