Spędziłam już 26 lat w związku, w którym stopniowo nauczyłam się zadowalać okruszkami uwagi.
Nie zamierzam robić tego ponownie.
Może pewnego dnia do moich drzwi zapuka mężczyzna z kwiatami w ręku.
A może nie.
Ale tak naprawdę nigdy nie chodziło tylko o kwiaty.
Chcę po prostu, żeby mężczyzna, którego spotkam, rozumiał, że niezależnie od tego, czy kobieta ma 24 czy 54 lata, nadal chce czuć, że ktoś zrobił dla niej choć odrobinę wysiłku.
A wy co zrobilibyście na moim miejscu? Zamknęlibyście drzwi czy dalibyście mu szansę?
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






