– Stawiasz warunki osobie chorej.
– Nie. Ja ustalam warunki swojego życia.
Dima spojrzał na nich oboje.
– Mamo, Katia ma rację. Nie dam sobie rady sama.
Po raz pierwszy Antonina Siergiejewna nie protestowała.
Kilka dni później znaleźli pielęgniarkę. Kobieta okazała się spokojna, doświadczona i cierpliwa. Stopniowo Nina Siemionowna przyzwyczaiła się do niej.
A Katia przychodziła nadal – nie jako służąca czy winna synowa, ale jako osoba, która pomagała, jak tylko mogła.
Etap 7. „Podczas gdy moja teściowa uczyła syna, jak się mnie pozbyć, ja po cichu przelewałem swoją pensję na inną kartę już trzeci miesiąc z rzędu”.
Dima zaczął chodzić do psychologa sam.
Miesiąc później zaprosił Katię na spotkanie.
Wybrali małą kawiarnię niedaleko jej pracy.
„Zdałem sobie sprawę, że moja matka zawsze podejmowała za mnie decyzje” – powiedział. „A ja jej na to pozwalałem”.
– To prawda.
– Ale nie znałem innego sposobu.
– Teraz już wiesz?
– Uczę się.
Katia milczała.
„Chcę, żebyś wrócił” – kontynuował. „Ale wiem, że słowa tego nie zrobią”.
– Co zamierzasz zrobić?
Powiedziałem matce, że nie będzie się już wtrącać w nasz związek. Załatwiłem jej opiekę. Sam za wszystko płacę. I nie będę już korzystał z twojej pensji bez twojej zgody.
— Już zacząłeś?
– Tak.
Katya skinęła głową.
– Cienki.
– Wrócisz?
Spojrzała przez okno.
– Nie wiem.
– Co mam zrobić?
„Nic konkretnego, co skłoniłoby mnie do powrotu. Po prostu zmień swoje życie, żebym nie musiała się przy tobie bronić”.
Dima spuścił głowę.
– Kocham cię.
„Ja też cię kochałam. Ale sama miłość nie wystarczy, jeśli ciągle boisz się być w czyjejś obecności.”
— Bałeś się?
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






