REKLAMA

Podejrzewałam, że mąż dosypuje mi coś do herbaty, więc kiedy wyszedł z pokoju, wylałam to do zlewu i udawałam, że śpię. O 2:17 w nocy wślizgnął się do naszej sypialni w lateksowych rękawiczkach, niosąc tajemniczą czarną torbę. Potem ustawił kamerę przy łóżku i wyszeptał: „Słodkich snów, Anno”. Siedziałam zupełnie nieruchomo, ale to, co wyciągnął z torby, uświadomiło mi, że nie byłam jego jedyną ofiarą…

REKLAMA
Podejrzewałam, że mąż dosypuje mi coś do herbaty, więc kiedy wyszedł z pokoju, wylałam to do zlewu i udawałam, że śpię. O 2:17 w nocy wślizgnął się do naszej sypialni w lateksowych rękawiczkach, niosąc tajemniczą czarną torbę. Potem ustawił kamerę przy łóżku i wyszeptał: „Słodkich snów, Anno”. Siedziałam zupełnie nieruchomo, ale to, co wyciągnął z torby, uświadomiło mi, że nie byłam jego jedyną ofiarą…
REKLAMA

Potem zacząłem obserwować schematy. Ciężki, nienaturalny sen zdarzał się tylko wtedy, gdy Dererick był w domu; kiedy podróżował, spałem normalnie i budziłem się wypoczęty.

Potem zauważyłem małe, niewyjaśnione ślady na rękach i nogach. Kiedy o nich wspomniałem, Dererick zaniepokoił się i zasugerował, że mogę lunatykować, proponując nawet wizytę u lekarza.

Przez chwilę jego troska sprawiała, że ​​czułam się winna, że ​​go podejrzewałam. Ale nie mogłam ignorować tego, co podpowiadało mi moje własne ciało, więc zaczęłam po cichu testować swoją teorię.

Wieczorami, kiedy mówiłam mu, że jestem za najedzona na herbatę, spałam normalnie. Za każdym razem, gdy ją piłam, budziłam się zdezorientowana i wyczerpana, a pewnej nocy, kiedy udawałam ból głowy i poszłam spać wcześnie, nie pijąc niczego, Dererick spędził ponad godzinę na dole, zanim w końcu położył się spać z dziwnie pobudzoną miną.

Wtedy nabrałam pewności, że mój mąż potajemnie mnie uspokaja. Nadal nie rozumiałam, dlaczego, a to pytanie bez odpowiedzi przeraziło mnie na tyle, że wiedziałam, że muszę go złapać.

Więc tego wieczoru udawałem, że piję herbatę i czekałem.

Dererick podszedł do łóżka i spojrzał na mnie z góry, podczas gdy ja walczyłam z każdym instynktem, który podpowiadał mi, żebym się ruszyła. Sięgnął do czarnej torby, wyjął mały aparat i położył go na komodzie naprzeciwko łóżka.

Pojawiło się maleńkie czerwone światełko. Nagrywał mnie.

Potem otworzył notatnik i przestudiował kilka stron, jakby wykonywał polecenia. Kiedy znów sięgnął do torby, wyciągnął nożyczki i ostrożnie odciął mały kawałek rąbka mojej piżamy, po czym szczelnie zamknął materiał w plastikowej torbie.

Chciałem krzyczeć, ale pozostałem całkowicie bezwładny.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA