REKLAMA

Podejrzewałam, że mąż dosypuje mi coś do herbaty, więc kiedy wyszedł z pokoju, wylałam to do zlewu i udawałam, że śpię. O 2:17 w nocy wślizgnął się do naszej sypialni w lateksowych rękawiczkach, niosąc tajemniczą czarną torbę. Potem ustawił kamerę przy łóżku i wyszeptał: „Słodkich snów, Anno”. Siedziałam zupełnie nieruchomo, ale to, co wyciągnął z torby, uświadomiło mi, że nie byłam jego jedyną ofiarą…

REKLAMA
Podejrzewałam, że mąż dosypuje mi coś do herbaty, więc kiedy wyszedł z pokoju, wylałam to do zlewu i udawałam, że śpię. O 2:17 w nocy wślizgnął się do naszej sypialni w lateksowych rękawiczkach, niosąc tajemniczą czarną torbę. Potem ustawił kamerę przy łóżku i wyszeptał: „Słodkich snów, Anno”. Siedziałam zupełnie nieruchomo, ale to, co wyciągnął z torby, uświadomiło mi, że nie byłam jego jedyną ofiarą…
REKLAMA

CZĘŚĆ 1: Coś było nie tak z moją herbatą

O 2:17 leżałam zupełnie nieruchomo obok mojego męża, Derericka, zmuszając się do powolnego oddychania i obserwując go przez ledwo otwarte oczy. Przechadzał się po naszej ciemnej sypialni w lateksowych rękawiczkach, niosąc małą czarną torbę, której nigdy wcześniej nie widziałam, całkowicie przekonany, że jestem nieprzytomna.

Trzy godziny wcześniej Dererick podał mi moją zwykłą filiżankę herbaty rumiankowej. Przygotowywał mi ten sam napój każdego wieczoru przez ostatni miesiąc, ale tym razem, po tym jak poszedł umyć zęby, wylałam go do umywalki w łazience, opłukałam kubek, położyłam się do łóżka i udawałam, że zasypiam.

Patrząc na niego, utwierdziłem się w podejrzeniach, w które z przerażeniem wierzyłem. Cokolwiek Dererick dosypał do herbaty, miało mnie utrzymać w stanie nieprzytomności, a pewność siebie, z jaką się poruszał, sugerowała, że ​​nie pierwszy raz coś takiego zrobił, kiedy spałem.

Dziwny schemat zaczął się około trzy tygodnie wcześniej. Każdego ranka po tym, jak Dererick spędził noc w domu, budziłem się dziwnie ospały i zdezorientowany, czasami z powykręcaną piżamą lub ciałem w pozycji, w której nie pamiętałem, kiedy zasnąłem.

Na początku winiłem stres. Dererick często podróżował z powodu pracy w sprzedaży sprzętu medycznego, a ja spędzałem długie godziny na kończeniu ważnego projektu dla mojej firmy graficznej.

Potem, pewnego wtorkowego poranka, zadzwoniła moja siostra Clare.

„Anno, wszystko w porządku? Brzmiałaś naprawdę dziwnie wczoraj wieczorem, kiedy rozmawiałyśmy. Jakbyś była pijana czy coś, ale mówiłaś, że nie piłaś.”

Nie pamiętałem rozmowy z nią. Ostatnią rzeczą, jaką pamiętałem z poprzedniego wieczoru, było wypicie herbaty, którą zrobił mi Dererick, i pójście spać.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA