REKLAMA

Podejrzewałam, że mąż dosypuje mi coś do herbaty, więc kiedy wyszedł z pokoju, wylałam to do zlewu i udawałam, że śpię. O 2:17 w nocy wślizgnął się do naszej sypialni w lateksowych rękawiczkach, niosąc tajemniczą czarną torbę. Potem ustawił kamerę przy łóżku i wyszeptał: „Słodkich snów, Anno”. Siedziałam zupełnie nieruchomo, ale to, co wyciągnął z torby, uświadomiło mi, że nie byłam jego jedyną ofiarą…

REKLAMA
Podejrzewałam, że mąż dosypuje mi coś do herbaty, więc kiedy wyszedł z pokoju, wylałam to do zlewu i udawałam, że śpię. O 2:17 w nocy wślizgnął się do naszej sypialni w lateksowych rękawiczkach, niosąc tajemniczą czarną torbę. Potem ustawił kamerę przy łóżku i wyszeptał: „Słodkich snów, Anno”. Siedziałam zupełnie nieruchomo, ale to, co wyciągnął z torby, uświadomiło mi, że nie byłam jego jedyną ofiarą…
REKLAMA

Poczułem ucisk w żołądku.

“Co masz na myśli?”

Pan Peterson wyjaśnił, że od miesięcy widywał Derericka wychodzącego o drugiej lub trzeciej nad ranem. Jeszcze bardziej niepokojący byli nieznajomi goście, którzy czasami parkowali dalej na ulicy i podchodzili do naszego domu pieszo po zmroku.

„Dlaczego nic nie powiedziałeś?”

Powiedział mi, że Dererick już przygotował wyjaśnienie. Według mojego męża, miałam poważne problemy ze snem i brałam silne leki, więc od czasu do czasu musiał mnie sprawdzać lub zabierać na nagłe wizyty lekarskie.

„Prosił mnie, żebym ci o tym nie wspominał. Powiedział, że się wstydzisz.”

Zrobiło mi się niedobrze, słysząc, jak starannie Dererick się chronił. Nie tylko ukrył przede mną swoje zachowanie; stworzył wiarygodną historię dla każdego, kto mógłby zauważyć coś nietypowego.

Na szczęście pan Peterson nigdy do końca mu nie uwierzył. Powiedział, że zawsze wyglądałem na zdrowego, a ludzie odwiedzający nasz dom o dziwnych porach z pewnością nie wyglądali na lekarzy.

Pokazałem mu zdjęcia notatnika Derericka, które zrobiłem. Kiedy czytał wpisy, jego twarz zbladła.

„Boże, Anno, musimy natychmiast zadzwonić na policję”.

Skontaktowaliśmy się z numerem alarmowym 911, ale dyspozytor początkowo potraktował moje zgłoszenie z rezerwą, najwyraźniej odbierając je jako skomplikowaną sytuację rodzinną. Obiecali wysłać funkcjonariusza, gdy tylko będzie dostępny, ale pan Peterson natychmiast stwierdził, że czekanie nie wystarczy.

„Dererick może wrócić w każdej chwili”.

Wtedy zadzwonił mój telefon.

To była Clare.

„Anno, dostałem twoją wiadomość. Co się dzieje?”

Opowiedziałem jej wszystko, od herbaty, przez aparat, zdjęcia, inne kobiety, aż po niepokojące zapisy na laptopie Derericka. Clare milczała, dopóki nie skończyłem.

„Już idę. I przyprowadzę kogoś ze sobą.”

Około godziny później przyjechała Clare z detektywem Martinezem, kimś, kogo znała ze szpitala i kto specjalizował się w skomplikowanych śledztwach. Przekazałem jej pendrive’a i po przejrzeniu dowodów, zachowanie Martineza całkowicie się zmieniło.

„To o wiele poważniejsza sprawa niż tylko to, co ci zrobił. Sądząc po tym, co odkryłeś, od lat prowadzi działalność przestępczą”.

Natychmiast wezwała dodatkowych funkcjonariuszy. Śledczy rozpoczęli śledzenie informacji z akt Derericka i w ciągu kilku godzin zidentyfikowali kilku mężczyzn w różnych stanach, którzy najwyraźniej mieli powiązania z jego siatką.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA