REKLAMA

Podejrzewałam, że mąż dosypuje mi coś do herbaty, więc kiedy wyszedł z pokoju, wylałam to do zlewu i udawałam, że śpię. O 2:17 w nocy wślizgnął się do naszej sypialni w lateksowych rękawiczkach, niosąc tajemniczą czarną torbę. Potem ustawił kamerę przy łóżku i wyszeptał: „Słodkich snów, Anno”. Siedziałam zupełnie nieruchomo, ale to, co wyciągnął z torby, uświadomiło mi, że nie byłam jego jedyną ofiarą…

REKLAMA
Podejrzewałam, że mąż dosypuje mi coś do herbaty, więc kiedy wyszedł z pokoju, wylałam to do zlewu i udawałam, że śpię. O 2:17 w nocy wślizgnął się do naszej sypialni w lateksowych rękawiczkach, niosąc tajemniczą czarną torbę. Potem ustawił kamerę przy łóżku i wyszeptał: „Słodkich snów, Anno”. Siedziałam zupełnie nieruchomo, ale to, co wyciągnął z torby, uświadomiło mi, że nie byłam jego jedyną ofiarą…
REKLAMA

Ale był jeden problem.

Dererick był nadal wolny.

Zamiast pozostać w Chicago przez trzy dni, jak mi powiedział, policja dowiedziała się, że wieczorem ma wrócić do domu.

Detektyw Martinez postanowił, że nie będą czekać, aż zniknie.

Chcieli pozwolić mojemu mężowi wrócić do domu.

I miałam zamiar na niego czekać.

Podejrzewałam, że mąż dosypuje mi coś do herbaty, więc kiedy wyszedł z pokoju, wylałam to do zlewu i udawałam, że śpię. O 2:17 w nocy wślizgnął się do naszej sypialni w lateksowych rękawiczkach, niosąc tajemniczą czarną torbę. Potem ustawił kamerę przy łóżku i wyszeptał: „Słodkich snów, Anno”. Siedziałam zupełnie nieruchomo, ale to, co wyciągnął z torby, uświadomiło mi, że nie byłam jego jedyną ofiarą…

CZĘŚĆ 4: Pułapka czekająca na mojego męża

Detektyw Martinez działała szybko, gdy tylko zorientowała się, co znajduje się na pendrive. Funkcjonariusze rozpoczęli monitorowanie naszego domu, podczas gdy śledczy sprawdzali numery telefonów i inne informacje z akt Derericka. W ciągu kilku godzin zidentyfikowali kilku mężczyzn w różnych stanach, którzy najwyraźniej byli powiązani z jego operacją.

Niektórzy z tych mężczyzn byli już namierzani przez organy ścigania, ale Dererick pozostawał problemem naglącym. Miał wyjechać służbowo, ale śledczy dowiedzieli się, że wraca do domu tego wieczoru, co oznaczało, że nie miałem czasu, żeby po cichu zniknąć i mieć nadzieję, że nie zorientuje się, że odkryłem wszystko.

Detektyw Martinez zaproponował plan, który mnie przeraził. Zamiast ostrzec Derericka lub aresztować go gdzie indziej, chcieli pozwolić mu wrócić do domu, podczas gdy funkcjonariusze otoczyli posesję i czekali na dowody jego zamiaru.

Musiałbym zachowywać się tak, jakby nic się nie zmieniło.

Instynkt podpowiadał mi, żebym jak najdalej od tego domu odeszła, ale rozumiałam też, dlaczego złapanie Derericka z jego sprzętem mogłoby wzmocnić sprawę. Po tym wszystkim, co dowiedziałam się o pozostałych kobietach, chciałam, żeby śledczy mieli wystarczająco dużo dowodów, by ujawnić całą siatkę, a nie tylko to, co mi zrobił.