REKLAMA

Powiedział mi, żebym sama wychowała dziecko – osiemnaście miesięcy później zobaczył trójkę maluchów na lotnisku Boston Logan i zdał sobie sprawę, co stracił

REKLAMA
Powiedział mi, żebym sama wychowała dziecko – osiemnaście miesięcy później zobaczył trójkę maluchów na lotnisku Boston Logan i zdał sobie sprawę, co stracił
REKLAMA

Martin nic nie powiedział, ale twarz Katherine znieruchomiała, zdecydowanie za bardzo. I nagle zrozumiałam. Desmond nie wiedział o trojaczkach, ale ktoś inny wiedział. Mój głos zabrzmiał cicho. „Jak długo?”

Martin nie odpowiedział, a Desmond zwrócił się do Katherine. Uniosła brodę i powiedziała: „Nie patrz tak na mnie”.

„Katherine” – powiedział. „Czy wiedziałaś?”

„Wiesz co?”

„Nie rób tego” – powiedział z siłą trzaśnięcia drzwiami.

Spojrzała na mnie, potem na dzieci, a potem z powrotem na Desmonda. „To nie jest to miejsce”.

„To znaczy tak” – powiedziałem.

Jej oczy błysnęły. „Nic nie wiesz”.

„Wiem wystarczająco dużo”, odpowiedziałem.

Desmond podszedł do niej bliżej i zapytał: „Czy mój ojciec wiedział, że Maya urodziła dziecko?”

Katherine zacisnęła usta, a głos Desmonda opadł. „Wiesz?”

Po raz pierwszy od przyjazdu Katherine wyglądała na uwięzioną. „Wiedziałam, że skontaktowała się z przychodnią po porodzie”.

Zatrzymałem oddech, gdy zapytałem: „Co?”

Desmond odwrócił się do mnie. „Skontaktowałeś się ze mną?”

Spojrzałam na niego. „Oczywiście, że tak.”

Jego twarz straciła resztki koloru. „Nic mi nie jest”.

„Wysłałem list” – powiedziałem. „Z kopiami ich aktów urodzenia, zdjęciami i osobiście napisałem twoje imię na kopercie”.

“Gdy?”

„Kiedy miały sześć tygodni”.

Jego oczy poruszały się dziko, szukając odpowiedzi, której pamięć nie potrafiła mu udzielić. „Nigdy tego nie widziałem”.

Katherine skrzyżowała ramiona. „Do biura twojego ojca docierają setki listów”.

„Nie od matki moich dzieci” – warknął Desmond.

Lily się przestraszyła i chwyciła mnie za płaszcz, a ja instynktownie pogłaskałem ją po plecach. „Zniż głos” – powiedziałem.

Natychmiast ją opuścił, a samo to sprawiło, że Katherine spojrzała na niego, jakby stał się kimś, kogo już nie rozpoznała. Desmond znów zwrócił się do niej twarzą. „Gdzie jest list?”

Odwróciła wzrok. „Caroline.”

„Nie wziąłem tego.”

„Ale wiedziałeś o tym.”

Wzięła głęboki oddech. „Alistair to zrobił.”

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA