Etap pierwszy: „Wyjrzyj uważnie przez okno. Wygląda na to, że twój mąż znalazł bardzo nieoczekiwane towarzystwo” – powiedział przyjaciel.
Oleg wrócił późnym wieczorem. Pachniało od niego restauracją, cudzymi perfumami i mroźnym powietrzem. Wszedł radośnie, wręcz przesadnie radośnie, rzucił klucze na stolik nocny i uśmiechnął się.
— Nie śpisz?
„Czekałam” – odpowiedziała spokojnie Elżbieta.
– Szkoda. Mówiłem, że się spóźnię.
– Powiedziałeś, że jesteś w pracy.
Oleg zatrzymał się i rozpiął płaszcz.
— Byłem w interesach.
— W restauracji z matką i młodą kobietą?
Uśmiech zniknął.
Przez kilka sekund patrzył na żonę w milczeniu, po czym zdjął płaszcz i powiesił go na wieszaku.
— Śledziłeś mnie?
– Nie. Widziałem cię przypadkiem z okna kawiarni.
— I postanowiłeś zorganizować przesłuchanie?
– Nie. Zadałem jedno pytanie. Odpowiedziałeś nieprawdę.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






