Oleg poszedł do kuchni i otworzył lodówkę.
„Mama poprosiła o spotkanie. Ta kobieta jest jej przyjaciółką.”
— Jak ona się nazywa?
– Nieważne.
— Jeśli to nie ma znaczenia, dlaczego skłamałeś?
Oleg gwałtownie zamknął drzwi lodówki.
– Bo wiedziałem, że zaczniesz wymyślać głupoty.
„Jeszcze nic nie wymyśliłem. Ale możesz mi pomóc to rozgryźć.”
„Ma na imię Marina. Pracuje w branży nieruchomości. Mama chciała się z nią skonsultować.”
— O czym?
— O mieszkaniu.
Elżbieta powoli skinęła głową.
– Moje mieszkanie?
– Nasze.
— Dokumenty wystawiono na moje nazwisko.
— Jesteśmy mężem i żoną. Wszystko, co dzieje się w naszej rodzinie, dotyczy nas obojga.
– To dlaczego rozmawiałeś o tym za moimi plecami?
Oleg odwrócił się.
– Bo nigdy nie wiesz jak podejmować mądre decyzje.
Teraz wszystko stało się jasne.
Elizabeth nie podniosła głosu. Po prostu wyjęła telefon i włączyła dyktafon.
– Powtarzać.
– Co?
– Że nie wiem jak podejmować decyzje.
Oleg zauważył telefon.
— Zapisujesz mnie?
– Po tym, jak przyznałeś, że rozmawiałeś o sprzedaży mieszkania bez mojej wiedzy, chcę zapamiętać każde twoje słowo.
— Nie przyznałem się do sprzedaży.
– Następnie wyjaśnij, dlaczego udałeś się do agencji nieruchomości.
Zamilkł.
Wszystko zmieściło się w tej chwili: kłamstwa, rozmowy z matką, nieznajomą kobietą i nagła troska o jego „godność”.
„Mama po prostu chciała znać opcje” – powiedział Oleg.
— Wariacje czego?
— Kupno nowego mieszkania.
— Za jakie pieniądze?
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






