Ortiz spojrzał na to i znieruchomiał.
„Pamiętasz go” – powiedziała.
„Pamiętam ten tatuaż.”
„Dlaczego nie przeprowadzono dalszego śledztwa?”
Ortiz odchylił się do tyłu. „Bo miał alibi”.
„Jakie alibi?”
„Powiedział, że był w barze w Livingston do północy. Barman to potwierdził.”
„Który barman?”
Ortiz zacisnął szczękę. „Kobieta o imieniu Karen Vale”.
Amelia to zapisała. „Czy była godna zaufania?”
„Spotykała się z Dantonem”.
Długopis Amelii zatrzymał się.
Ortiz spojrzał w okno. „Powiedziałem im, że to ma znaczenie”.
„Kim są ci „oni”?”
„Główny detektyw. Prokurator. Wszyscy wyżej postawieni ode mnie.”
“I?”
„I mieli Gavina Cole’a. Miejscowego. Kłótnia z ofiarą. Odciski palców. Krew. Świadek”. Ortiz stuknął w zdjęcie. „Danton był niechlujny. Zgłosił inne nazwiska, inne przestępstwa, rzeczy, których departament nie chciał łączyć z procesem o morderstwo, chyba że musiał”.
Amelia mówiła spokojnie. „Czy zgodzisz się to powiedzieć w oświadczeniu?”
Ortiz zaśmiał się raz, cicho i bez humoru. „Panie mecenasie, mam wnuki. Lubię spokojne poranki. Lubię łowić ryby. Nie lubię reporterów na moim podjeździe”.
„Gavin Cole był dwadzieścia dwie minuty od śmierci”.
Stary detektyw spojrzał na swoje dłonie.
W kawiarni wokół nich panował gwar i szmer.
W końcu Ortiz powiedział: „Powiem ci, co mogę udowodnić. Nie to, co podejrzewam”.
„To wszystko, o co proszę.”
„Nie”. Jego oczy spotkały się z jej. „Nie jest. Ale to wszystko, co mogę dać”.
Pod koniec dnia Amelia miała trzy nowe tropy.
Wątpliwe alibi Lyle’a Dantona.
Emerytowany detektyw gotowy przyznać się do swoich obaw.
I wspomnienie Chloe o pani Avery rozmawiającej z mężczyzną z tatuażem przedstawiającym kruka.
Ale najsilniejszy trop niespodziewanie wyszedł od samego Gavina.
Podczas popołudniowej rozmowy przypomniało mu się coś drobnego.
Tak małe, że nigdy nie przyszło mu do głowy, żeby o tym wspomnieć.
„Martin miał magnetofon” – powiedział Gavin.
Amelia wyprostowała się na krześle. „Jaki?”
„Jeden z tych małych, podręcznych. Używał go do przypomnień. List zakupów. Notatek od klientów. Takich rzeczy.”
„Czy znaleziono to na miejscu zdarzenia?”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






