Wszystko, co rozumiała o swoim życiu, rozpadło się.
Potem Callan wszedł ponownie.
Jego twarz była ponura.
„Mamy kolejny problem.”
Darian niemal gorzko się roześmiał.
„Oczywiście, że tak.”
„Armia Vossa rusza do przodu”.
„Atakować?”
“NIE.”
Callan spojrzał na Serafinę.
„Oni otwierają szeregi”.
Pojedynczy jeździec zbliżył się do pałacu.
Podniesiono białą flagę.
Serafina podeszła do okna.
Jeździec miał na sobie czarną zbroję.
Srebrna korona.
Sam król Ormond.
Zatrzymał się przed bramą.
Jego głos niósł się w górę.
„Serafina Elara Voss!”
Zamarła.
„Wiem, że żyjesz.”
Dłoń Dariana instynktownie powędrowała w stronę miecza.
Ormond kontynuował.
„Nie przyszedłem, żeby cię zabić”.
Serafina spojrzała na mężczyznę, którego nauczyła ją bać się matka.
Potem krzyknął słowa, które zmieniły wszystko.
„Przyszedłem cię ostrzec.”
Cały dziedziniec ucichł.
Ormond podniósł twarz w stronę wieży.
„Twoja matka żyje.”
ROZDZIAŁ 4: KOBIETA W GÓRACH
Serafina prawie się roześmiała.
Nie dlatego, że cokolwiek było zabawne.
Ponieważ czasami umysł odrzucał ból, zamieniając go w niedowierzanie.
„Moja matka nie żyje.”
Król Ormond stał pod murami.
“NIE.”
Serafina chwyciła się kamiennej poręczy.
„Pochowałem ją.”
„Pochowałeś pustą trumnę.”
Świat zdawał się zanikać pod jej stopami.
Darian podszedł bliżej.
„Nie słuchaj go.”
Ormond spojrzał w stronę Króla.
„Nic o tym nie wiesz.”
„To wyjaśnij to.”
Władca Voss podniósł obie ręce.
„Wnoszę o zezwolenie na wejście w ramach zawieszenia broni”.
Callan natychmiast zaprotestował.
„Absolutnie nie.”
Darian przez długi czas wpatrywał się w Ormonda.
Następnie u Serafiny.
„Czego chcesz?”
Nie podobało jej się, że o to zapytał.
Część jej chciała, żeby Darian dowodził wszystkimi i sprawił, że decyzja zniknie.
Ale tego nie zrobił.
Czekał.
„Chcę odpowiedzi.”
Darian skinął głową.
Ormond wszedł do pałacu z sześcioma strażnikami.
Diamentowy Wilk warknął w chwili, gdy go zobaczył.
Ormond się zatrzymał.
Jego wzrok przesunął się od bestii w stronę Serafiny.
„Wyglądasz jak ona.”
Serafina chciała go uderzyć.
Zamiast tego zapytała: „Gdzie jest moja matka?”
„W klasztorze Świętego Lysa”.
Raen zesztywniał.
„Ten sam klasztor”.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






