REKLAMA

UKRYTA LUNA DIAMENTOWEGO WILKA

REKLAMA
UKRYTA LUNA DIAMENTOWEGO WILKA
REKLAMA

„Doceniam wyjaśnienie.”

Nawet Elara prawie się uśmiechnęła.

Potem jej wyraz twarzy znów stał się poważny.

„Torren obawiał się zjednoczenia królestw”.

“Dlaczego?”

„Wojna uczyniła go potężnym”.

Elara spojrzała w stronę okna.

„Pokój ujawniłby wszystko”.

Torren zaaranżował zabójstwo Evandera.

Następnie sfałszował dowody obciążające króla Aldrica.

Ormond w to wierzył.

Elara odkryła prawdę, ale zanim zdążyła ją wyjawić, zaczęto ją ścigać.

Uciekła do ojca Dariana.

„Ukrył Serafinę.”

Elara skinęła głową.

„Pod nazwiskiem Pell.”

„Dlaczego nie zostałeś z nią?” zapytała Serafina.

Na twarzy matki odmalował się ból.

„Próbowałem.”

Serafina czekała.

„Zostałem schwytany”.

„Przez Torrena?”

“Tak.”

„Jak długo?”

„Czternaście lat.”

Serafina nie mogła oddychać.

„Uciekłem osiem lat temu”.

„Mógłeś po mnie przyjść.”

„Tak.”

Głos Serafiny stał się ostrzejszy.

“NIE.”

„Przybyłem do pałacu dwa razy.”

„A gdzie byłeś?”

Oczy Elary napełniły się łzami.

„Patrzę z dziedzińca kuchennego.”

Serafina cofnęła się.

„Widziałeś mnie?”

“Tak.”

„Po tym, jak Kale mnie odrzucił?”

Elara zamknęła oczy.

“Tak.”

W Serafinie wybuchła złość.

„Patrzyłeś jak cierpiałem!”

„Gdybym do ciebie podszedł, Torren wiedziałby, że żyjesz.”

„Myślałem, że nie żyjesz!”

“Ja wiem.”

„Pozwoliłeś mi wierzyć, że nie mam nikogo.”

Elara wyciągnęła ku niej ręce.

Serafina się odsunęła.

Ból na twarzy matki nie sprawił, że gniew zniknął.

Darian milczał.

Zbyt dobrze rozumiał porzucenie, żeby się wtrącać.

Później tej nocy Serafina stała przed klasztorem.

Śnieg padał łagodnie.

Darian podszedł.

„Jesteś zmarznięty.”

“Nie obchodzi mnie to.”

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA