REKLAMA

UKRYTA LUNA DIAMENTOWEGO WILKA

REKLAMA
UKRYTA LUNA DIAMENTOWEGO WILKA
REKLAMA

Uwolnili go.

Jednak gdy odwrócili się, by odejść, na korytarzu rozległy się oklaski.

Torren stał na zewnątrz.

Otaczało go trzydziestu żołnierzy.

Kale stał obok nich.

Serce Serafiny zamarło.

Kale nie spojrzał jej w oczy.

Torren się uśmiechnął.

“Wspaniały.”

Darian dobył miecza.

Żołnierze Torrena celowali z kusz.

“Rzuć to.”

Darian posłuchał.

Torren spojrzał na Serafinę.

„Służący kuchenny.”

On się zaśmiał.

„Twoja matka pięknie cię ukryła.”

Serafina wpatrywała się w Kale’a.

„Zdradziłeś nas.”

Kale w końcu na nią spojrzał.

„Obiecał, że przywróci moje rodzinne ziemie”.

Oczywiście.

Niektórzy ludzie nigdy się nie zmienili.

Torren podszedł bliżej.

„Daj mi księgę rachunkową.”

„I tak nas zabijesz.”

“Prawdopodobnie.”

Serafina się uśmiechnęła.

„W takim razie nie.”

Torren ją uderzył.

Darian rzucił się do ataku.

Kusze były w niego wycelowane.

Serafina krzyknęła: „Nie!”

Darian zamarł.

Krew dotknęła jej wargi.

Diamentowego Wilka nie było z nimi.

Po raz pierwszy Serafina poczuła się naprawdę uwięziona.

Wtedy na zewnątrz zaczęły dzwonić dzwony.

Torren zmarszczył brwi.

Wbiegł żołnierz.

“Kanclerz!”

“Co?”

„Bramy miasta”.

„A co z nimi?”

„Są otwarte.”

Torren zbladł.

„Kto je otworzył?”

Żołnierz przełknął ślinę.

„Słudzy”.

Serafina się uśmiechnęła.

Niewidzialni ludzie.

Tysiące ludzi wyszły na ulice.

Torren złapał Serafinę.

Pociągnął ją w stronę sali tronowej.

Darian podążył za nim pod strażą.

Na zewnątrz wybuchł bunt.

Weszli do Wielkiej Sali.

Zebrały się setki szlachciców.

Torren popchnął Serafinę na podium.

„Ta kobieta jest oszustką!”

Drzwi otworzyły się gwałtownie.

Elara weszła.

Diamentowy Wilk obok niej.

Ludzie z zapartym tchem słuchali.

Torren cofnął się.

Elara pokazała księgę genealogiczną.

“NIE.”

Twarz Torrena posmutniała.

Podeszła do rady.

„Zawiera oryginalne zapisy króla Ewandera”.

Torren sięgnął po miecz.

Darian poruszał się szybciej.

Stal styka się ze stalą.

Bitwa trwała kilka sekund.

Darian odrzucił broń Torrena.

Serafina myślała, że ​​to już koniec.

Potem Kale złapał Raena.

Przy jej gardle pojawił się nóż.

“Zatrzymywać się!”

Wszyscy zamarli.

Twarz Kale’a była dzika.

„Chcę bezpiecznego przejazdu”.

Serafina spojrzała na niego.

„Nie chcesz tego robić.”

„Nie wiesz, czego chcę.”

„Raz tak.”

Zacisnął mocniej uścisk.

Raen skrzywił się.

Diamentowy Wilk warknął.

Kale cofnął się w stronę balkonu.

“Nie przebywać!”

Starożytny wilk podszedł bliżej.

Kale spanikował.

Odepchnął Raena na bok.

Potem rzucił się na Serafinę.

Darian krzyknął.

Nóż błysnął.

A Serafina poczuła, jak stal wnika w jej ciało.

ROZDZIAŁ 8:LUNA, KTÓRA WYBRAŁA

Ból był dziwnie cichy.

Serafina spodziewała się krzyków.

Zamiast tego spojrzała z ciekawością na nóż ukryty pod jej żebrami.

Wtedy Kale wyciągnął go.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA