„Przyznałeś się dokładnie do tego, co zamierzasz zrobić.”
Odłożyłem telefon.
„Nagranie już zostało zabezpieczone”.
Wpatrywał się.
„Zaplanowałeś to.”
“NIE.”
Rzuciłem okiem na dokumenty.
„Rozmawiałeś.”
Następnie wskazałem na dokumenty transferowe.
„Daję ci jeszcze jedną, ostatnią opcję.”
Jego oczy się zwęziły.
„Anuluj przelew.”
Cisza.
„Przelej trzy miliony dolarów na rachunek powierniczy Desmonda”.
Nic nie powiedział.
„Sfinalizuj zrzeczenie się praw rodzicielskich”.
„A co jeśli odmówię?”
„Następnie nagranie i dowody finansowe trafiają tam, gdzie powinny”.
Jego wyraz twarzy stał się złośliwy.
„Stałeś się zimnokrwistym potworem.”
Spojrzałem na niego.
“NIE.”
Mój głos pozostał spokojny.
„Stałem się kimś, kogo nie można kontrolować”.
Zanim zdążył odpowiedzieć, drzwi gabinetu otworzyły się gwałtownie.
Eleanor pobiegła do środka.
Jej włosy były potargane.
Oczywiste było, że podsłuchiwała z korytarza.
„Próbujesz zniszczyć mojego syna!”
Podeszła do mnie.
„Eleanor, zostań z tyłu.”
„Ty nędzny—”
Wszystko wydarzyło się już wkrótce.
Głosy się podniosły.
Estelle pojawiła się w drzwiach.
Eleanor podeszła bliżej.
Estelle próbowała interweniować.
Aleric pozostał przy biurku, oszołomiony.
W tym zamieszaniu straciłem równowagę.
Moja dolna część ciała uderzyła o twardą krawędź biurka.
Ból eksplodował w moim brzuchu.
Upadłem na podłogę.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






