Claire oddała mu telefon.
– Powinieneś był mi powiedzieć.
– NIE.
– W chwili, kiedy zrozumiałeś, że coś do mnie czujesz.
– NIE.
– Zanim stanęłam tutaj gotowa dać ci coś, czego strzegłam przez całe życie.
Adam spuścił wzrok.
– NIE.
Claire wzięła torebkę.
Tym razem Adam jej nie zatrzymał.
Nie powiedział, że ją kocha.
Nie poprosił o kolejną szansę.
Po prostu wyjął z kieszeni klucz do hotelowego pokoju, położył go na stole i powiedział:
– Pokój jest opłacony. Zostań, jeśli nie chcesz prowadzić. Ja odchodzę.
Claire spojrzała na niego.

– Odchodzisz?
– Już odebrałem ci jeden wybór, poznając cię pod fałszywym pretekstem.
Ruszył w stronę drzwi.
– Dziś wieczorem nie odbiorę ci kolejnego.
I wyszedł.
Sama w hotelowym pokoju Claire płakała mocniej niż przez wiele ostatnich lat.
Nie dlatego, że prawie straciła dziewictwo.
Ale dlatego, że prawie dobrowolnie oddała je mężczyźnie, nie znając prawdy.
Następnego ranka zablokowała Vanessę.
Potem Laurę.
A potem Michelle.
Dopiero później dowiedziała się, że Laura i Michelle wiedziały o pierwotnym zakładzie, ale wierzyły, że Vanessa w końcu go przerwie.
Nie zrobiły tego.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






