Byłem gotowy wyjść.
Wtedy moja matka zaciągnęła mnie na górę, zamknęła drzwi do sypialni i powiedziała, że będę mogła z nim pójść dopiero wtedy, gdy poznam prawdę, którą ukrywała przez sześć lat.
To był moment, w którym wiedziałem, że coś jest nie tak.
Na dole Noah rozmawiał z moją ciocią.
Słyszałem jego głos przez podłogę.
Mama stała przede mną, oparta plecami o drzwi sypialni.
„Możesz dziś wieczorem pójść z Noahem” – powiedziała. „Ale najpierw muszę ci coś obiecać”.
Spojrzałem na nią.
„Wiem. Tak zazwyczaj wyglądają randki.”
„Mówię poważnie.”
Jej głos brzmiał dziwnie.
“Północ?”
“NIE.”
„O jedenastej trzydzieści?”
„Christina.”
W chwili, gdy użyła mojego pełnego imienia, przestałem się uśmiechać.
Ręce mamy drżały.
„Co się dzieje?”
Spojrzała w stronę zamkniętych drzwi.
„Najpierw musisz coś usłyszeć.”
„O czym?”
Jej oczy spotkały się z moimi.
„O Noem”.
Poczułem ucisk w żołądku.
„A co z nim?”
Potem przełknęła ślinę.
„I o mnie.”
Spojrzałem na nią.
Na koniec usiadła na brzegu mojego łóżka.
„Obojgu wam jestem winien prawdę.”
Noah i ja zostaliśmy przyjaciółmi dzięki rodzynkom.
Mieliśmy sześć lat.
Nasza nauczycielka w pierwszej klasie rozdawała małe czerwone pudełeczka podczas przekąski.
Właśnie chowałam swoją pod serwetką, gdy chłopak siedzący obok mnie pochylił się i szepnął: „To mądre”.
Spojrzałem na niego.
Robił dokładnie to samo.
„Nienawidzisz rodzynek?”
„To stare winogrona.”
Zastanawiałem się nad tym.
„Oni są.”
„Stare winogrona są obrzydliwe.”
To wystarczyło.
Około południa byliśmy już najlepszymi przyjaciółmi.
Dinozaury uczyniły go trwałym.
Noe wiedział o nich niesamowicie dużo.
Potrafił powiedzieć, co jedzą, gdzie mieszkają i który z nich wygrałby walkę.
Lubiłam je rysować.
Źle.
Kiedy pierwszy raz pokazałem mu mojego Tyrannosaurus rex, studiował stronę przez kilka sekund.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






