Spojrzała w stronę plebanii, gdzie spał Oliver.
„Drzwi.”
Zmarszczyłem brwi.
Jej oczy błyszczały. „Wszystko najpierw mnie uderza. Żeby nie uderzyło w niego”.
Nie miałem odpowiedzi.
Bo to jest macierzyństwo zawarte w jednym zdaniu.
Przy ołtarzu zadzwonił telefon.
Nie moje.
Stary telefon stacjonarny kościelny.
Nikt z niego nie korzystał od lat.
Nico pojawił się z bocznego przejścia z wyciągniętym pistoletem.
Dzwonek zadzwonił ponownie.
Powolny.
Pacjent.
Podszedłem do ołtarza i podniosłem słuchawkę.
Głos Antona wypełnił martwy kościół.
„Sentymentalne. Powinienem był się domyślić.”
„Zawsze nienawidziłeś historii.”
„Nienawidziłem słabości przebranej za pamięć”.
“Gdzie jesteś?”
„Wystarczająco blisko.”
Nico ruszył w stronę drzwi, dając znak mężczyznom.
Anton kontynuował. „Wiesz, na czym polega twój problem, Marcus? Zbudowałeś imperium na strachu, a potem zapomniałeś, że strach trzeba podtrzymywać”.
„Teraz pamiętam.”
„Nie. Jesteś emocjonalny. To sprawia, że jesteś przewidywalny.”
Spojrzałem na Emily.
Stała zupełnie nieruchomo.
Anton powiedział: „Dajcie mi dowody w sprawie Cartera. Dajcie mi kobietę i chłopca. Sprawię, że ten bałagan w federalnym rządzie zniknie, a wam zostawię jeden hotel, jedną restaurację i waszą dumę”.
“Hojny.”
„Uczyłem się od ciebie.”
„Źle się uczyłeś.”
Westchnął. „W takim razie spalę kościół”.
Linia się urwała.
Przez jedno uderzenie serca nikt się nie poruszył.
Wtedy rozbiło się pierwsze okno.
Butelka rozbiła się o przeciwległą ścianę, a płomienie zaczęły wspinać się po starym drewnie.
Emily kandydowała na proboszcza.
Chwyciłem gaśnicę zza ołtarza i ugasiłem płomienie. Nico strzelił w stronę wybitego okna. Moi ludzie przyciągnęli ławki do drzwi.
Dym rozprzestrzeniał się szybko.
Za szybko.
Anton miał dobry plan.
Kościół pogrążył się w chaosie.
Tłuczenie szkła.
Mężczyźni krzyczący.
Oliver kaszle.
Ten dźwięk przebił wszystko inne.
Znalazłem Emily na plebanii, przykładającą mokrą szmatkę do ust Olivera.
„On nie może oddychać!” krzyknęła.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






