Dziesiątki nóg śmignęły po betonowej podłodze, a niewiarygodnie długie czułki przeczesywały ciemność. Przez ułamek sekundy wyglądało to tak, jakby do piwnicy wtargnęło coś potwornego – stworzenie
zbyt dziwne i zbyt szybkie, by pasowało do zwykłego domu. Widok ten pozostawił po sobie coś więcej niż tylko dreszcz strachu; wywołał niepokojące pytanie o to, co jeszcze może czaić się niezauważone i
czy zagrożenie rzeczywiście pochodzi od samego stworzenia, czy też od czegoś zupełnie innego, kryjącego się w pobliżu…





