„Dlatego się z nią skonfrontowałem. Chciałem, żeby przyznała się przed ślubem. Myślałem, że jeśli przyjdę do ciebie bez dowodu, pomyślisz, że jestem zazdrosny”.
Ernesto nie mógł odpowiedzieć.
Wina uderzyła go mocniej niż wściekłość.
Pamiętał ostatnie święta Bożego Narodzenia.
Lucía zapytała, dlaczego Patricia tak interesuje się jego inwestycjami.
Powiedział jej, żeby przestała być podejrzliwa.
Dwa miesiące wcześniej Patricia zasugerowała zmianę testamentu, aby „chronić nowy rozdział w ich życiu”.
Lucía namawiała go, żeby zwolnił.
Powiedział jej, że musi uszanować jego szczęście.
Piętnaście dni przed ślubem Lucía powiedziała:
„Tato, coś w twoich księgach jest nie tak.”
I warknął:
„Mam sześćdziesiąt trzy lata. Wiem, jak zarządzać swoim życiem”.
Nie słuchał.
Co gorsza, kazał córce stawić czoła Patricii w samotności.
Jego adwokat, Mariana Cortés, przejrzała pamięć USB i wiadomości.
„To nie dowodzi automatycznie każdego podejrzenia” – wyjaśniła. „Ale wystarczy, żeby zabezpieczyć dowody, zabezpieczyć majątek i wszcząć formalne śledztwo. To, co stało się z Lucíą, to osobna sprawa. Nie pozwól, żeby Patricia sprowadziła to do rodzinnej kłótni”.
Lucía rozszerzyła swoją skargę.
Przesłała wideo.
Zdjęcia.
Zrzuty ekranu.
Wiadomości między Patricią i Víctorem Salgado.
Okazało się, że Víctor nie był pracownikiem banku.
Był kuzynem Patricii i niezależnym doradcą finansowym.
Podczas przesłuchania próbował się bronić.
„Patricia powiedziała mi, że pan Aguilar już się zgodził.”
Mariana zapytała:
„Czy pan Aguilar kiedykolwiek z tobą rozmawiał?”
“NIE.”
„Czy podpisał upoważnienie?”
“NIE.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






