„Może się bała”.
„Twojego?”
Pytanie nie było oskarżycielskie, ale uderzyło głębiej, niż można by się spodziewać.
Henry chciał powiedzieć, że Claire nigdy się go nie bała. Chciał wierzyć, że nie było w jej życiu żadnej części, którą czułaby się zmuszona ukrywać.
Jednak smutek zmusił go do ponownego przemyślenia wielu spraw.
W tygodniach po jej śmierci znajdował w szufladach niedokończone notatki i nieotwarte paczki w szafach. Odkrył, że zamówiła mobilną zawieszkę do łóżeczka Nory i napisała listy do córki z okazji przyszłych urodzin.
Claire przygotowała się na możliwości, o których nigdy nie rozmawiała.
Być może bała się nie Henryka, lecz czasu.
„Być może czekała, aż zrozumie całą historię” – powiedział.
Mason oddał telefon.
„Co się stanie, gdy wylądujemy?”
„Spotykamy Annę Adler.”
„Mogę iść sam.”
„Masz szesnaście lat.”
“Siedemnaście.”
„To nie wzmacnia twojego argumentu tak bardzo, jak ci się wydaje.”
Wyraz twarzy Masona stężał. „Podróżowałem już kiedyś sam”.
„Jestem pewien, że tak.”
„Nie potrzebuję, żeby ktoś przejmował kontrolę tylko dlatego, że jest właścicielem prywatnej firmy i siedzi w pierwszej klasie”.
Henry rozejrzał się po ciasnym przedziale załogi.
„W tej chwili żaden z tych faktów nie wydaje się szczególnie przydatny”.
Mason wyglądał na zaskoczonego.
Henry zniżył głos.
„Nie próbuję cię kontrolować. Ale Claire chciała, żebyśmy byli tam razem. Cokolwiek robiła, uważała, że dotyczy to nas obojga”.
Mason obserwował go przez długi czas.
„Czy powiesz mi prawdę, jeśli dowiesz się czegoś, co ci się nie spodoba?”
Henry’emu zadawano trudniejsze pytania na posiedzeniach zarządu, ale żadne z nich nie zmusiło go tak szybko do autorefleksji.
“Tak.”
„Nawet jeśli zmieni to twoje zdanie o Claire?”
Henry spojrzał na swoją córkę.
„Szczególnie wtedy.”
Przez pozostałe godziny lotu napięcie między nimi stopniowo ulegało zmianie.
Nie zniknęło. Henry wciąż miał pytania, na które Mason nie potrafił odpowiedzieć, a Mason zachowywał ostrożność, gdy rozmowa przenosiła się zbyt blisko jego matki. Ale nie byli już obcymi ludźmi, oddzielonymi zasłoną i kosztami miejsc.
Mason pokazał Henry’emu, jak odróżnić głodny krzyk Nory od niespokojnego dźwięku, jaki wydawała, gdy trzeba ją było przenieść. Henry słuchał z pokorą, która zadziwiłaby każdego, kto znał go zawodowo.
W zamian Henry opowiedział Masonowi parę ciekawostek o Claire.
Opisał, jak najpierw przeczytała ostatnią stronę powieści, ponieważ, jak twierdziła, pomogło jej to docenić podróż. Opowiedział mu o tym, jak próbowała naprawić cieknący zlew i zalała połowę kuchni, zamiast przyznać, że potrzebuje pomocy.
Mason uśmiechnął się na te słowa.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






