Jej głos był spokojny i uspokajający.
„Pod jakim numerem teraz jesteś?”
Allison ponownie sprawdziła telefon.
„Siedemdziesiąt sześć”.
“Dobra.”
Obsługa uśmiechnęła się ciepło.
„Robisz dokładnie to, co powinieneś robić.”
Potem spojrzała na mnie.
„Czy potrzebujesz czegoś jeszcze?”
„Myślę, że wszystko jest w porządku.”
Kobieta siedząca obok Allison wpatrywała się w kartonik z sokiem.
Następnie przy monitorze glukozy.
A potem wróciłem do córki.
Na jej twarzy malowało się zdziwienie.
“Czekać.”
Spojrzała na mnie.
„Dajesz jej cukier…”
Jej wzrok znów powędrował w stronę monitora.
“Nie rozumiem.”
Stewardesa odpowiedziała łagodnie.
„Ona leczy niski poziom cukru we krwi”.
“Ale…”
Kontynuowała.
„W przypadku cukrzycy typu 1 jej organizm nie potrafi regulować poziomu insuliny w taki sposób, w jaki potrafi to zrobić twój”.
Wskazała na sok.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






