— Przelewałem pieniądze mamie. Ona przelewała Agacie.
— Dlaczego?
— Żebyś nie zobaczyła nazwiska.
Poczułam mdłości.
— Czyli twoja matka wiedziała od początku.
— Od momentu, kiedy dowiedziałem się o Hani.
— Kto jeszcze?
— Ojciec przed śmiercią.
— Twój ojciec wiedział?
— Tak.
Irena.
Stefan.
Paweł.
Agata.
Potem Kuba.
Sześć osób wiedziało coś o moim małżeństwie, czego nie wiedziałam ja.
— Dlaczego Irena zgodziła się pomagać?
Paweł zaśmiał się gorzko.
— „Zgodziła” to złe słowo.
— Jakie dobre?
— Nalegała.
— Na co?
— Żebym ci nie mówił.
Oparłam plecy o krzesło.
— Dlaczego?
— Bała się, że odejdziesz.
— Ty też?
— Tak.
— Czyli rozwiązaniem było zabrać mi możliwość decyzji.
— Wtedy myślałem—
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





