Powoli skinąłem głową, a moje oczy płonęły. „Harold, dziękuję, że mi powiedziałeś”.
“To wszystko?”
„To tyle. Na razie.”
Harold odprowadził mnie do drzwi. Na ganku próbował coś jeszcze powiedzieć. „Alison. Chyba powinienem powiedzieć coś więcej. Ale nie wiem, jak to powiedzieć”.
„To nie rób tego. Nie dzisiaj.”
Wsiadłem do samochodu i siedziałem tam całą minutę, zanim zdążyłem przekręcić kluczyk, bo widziałem jego minę, kiedy się powstrzymał, i wiedziałem, że to, co połknął, było tym, co naprawdę się liczyło. I wiedziałem, że będę musiał wrócić i o to poprosić.

Część ósma: „Dla Mii i mnie, prawda?”
Tego ranka jechałam do domu i nie mogłam zignorować naszej ostatniej rozmowy. Siedziałam przy stole w jadalni z kubkiem zimnej kawy, rozmyślając o tym do południa, podczas gdy Rachel robiła śniadanie dla Mii. Potem napisałam do niego: Czy mogę wpaść dziś po południu? Musimy dokończyć naszą rozmowę.
Odpisał po minucie. Tak. Proszę.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






