REKLAMA

Nancy Guthrie zniknęła ze swojego domu w Tucson. To, co wydarzyło się w biurze szeryfa, jest obecnie opisywane jako chaotyczny pierwszy tydzień, rozłam w federalnym sądzie i sprawa wciąż czekająca na przełom.

REKLAMA
Nancy Guthrie zniknęła ze swojego domu w Tucson. To, co wydarzyło się w biurze szeryfa, jest obecnie opisywane jako chaotyczny pierwszy tydzień, rozłam w federalnym sądzie i sprawa wciąż czekająca na przełom.
REKLAMA

Głosowanie w sprawie wotum nieufności uwypukliło to niezadowolenie.

Reporter zauważył, że każdy zastępca w związku wyraził brak zaufania do Nanosa. Dla osób z zewnątrz było to zaskakujące. Źródło podało, że nie powinno to dziwić szeryfa, ponieważ nie było to pierwsze głosowanie w sprawie wotum nieufności, z jakim się spotkał. Jednak tym razem, jak twierdzi źródło, problem wykroczył poza lokalną frustrację. Arizona i cały kraj widziały, że zastępcy nie mają do niego zaufania.

Jak podało źródło, ludzie w departamencie czuli się, jakby chodzili po cienkim lodzie.

To zdanie oddaje dziwną rzeczywistość chwili. Zastępcy i detektywi nadal muszą pracować dla szeryfa. Związek zawodowy nadal reprezentuje personel jego agencji. W skład grupy zadaniowej Guthrie nadal wchodzą śledczy z hrabstwa Pima. Jednak relacje między szeregowymi zastępcami a wybranym przez nich szeryfem wydają się być głęboko nadszarpnięte.

To załamanie nie oznacza, że ​​śledczy są obojętni wobec Nancy Guthrie.

Anonimowe źródło zostało zapytane, co ludzie z departamentu chcieliby powiedzieć Savannah Guthrie. Źródło odpowiedziało, że chcieliby, aby zrozumiała, że ​​posiadanie, jak to postrzegają, niekompetentnego lidera nie oznacza, że ​​zastępcy nie przejmują się sprawą. Chcą, aby Nancy została odnaleziona. Chcą, aby rodzina otrzymała odpowiedzi. Są z rodziną, powiedziało źródło.

To rozróżnienie ma znaczenie, ponieważ publiczna krytyka agencji może czasami brzmieć jak krytyka wszystkich jej pracowników. W tym przypadku Cross i anonimowe źródło nakreślili granicę między kierownictwem szeryfa a zastępcami lub detektywami, którzy mogą próbować wykonywać swoją pracę w trudnych warunkach.

Cross powiedział, że współczuje śledczym. Jego zdaniem, zostali wprowadzeni w błąd już na wczesnym etapie. Miejsce zbrodni zostało już zbadane. Przeszukania już się rozpoczęły. Sprawa mogła zostać początkowo błędnie zinterpretowana. Personel dowodzenia mógł ingerować. Koordynacja federalna mogła być opóźniona. Zanim struktura grupy zadaniowej się poprawiła, wczesny okres przygotowawczy już minął.

To nie znaczy, że sprawy nie da się rozwiązać. Cross powiedział, że nadal wierzy, że w końcu się uda. Nie wie jednak, czy to potrwa miesiące, czy lata.

Reporterka wielokrotnie podkreślała, że ​​nadal rozmawia ze swoimi źródłami i przekaże nowe informacje, jeśli pojawią się jakiekolwiek istotne informacje o podejrzanych, tropach lub przełomie. Dodała, że ​​powodem, dla którego tego nie zrobiła, jest to, że źródła informują ją, że obecnie nie ma takich informacji.

Ta cisza jest najtrudniejszą częścią tej historii.

W wielu śledztwach opinia publiczna widzi jedynie fragmenty. Śledczy mogą mieć za kulisami teorię, której nie są gotowi ujawnić. Mogą mieć podejrzanych, których śledczy badają po cichu. Mogą czekać na wyniki badań laboratoryjnych. Mogą zatajać szczegóły, aby chronić sprawę.

To może być nadal aktualne w tym przypadku. Cross przyznał, że grupa zadaniowa może ściśle kontrolować informacje. Jednak źródła, z którymi rozmawiał reporter, nie opisują sprawy bliskiej rozwiązania.

Opisują sprawę czekającą na przełom.

Tymczasem wokół niego toczy się walka instytucjonalna.

Komentarze Patela wywarły presję na Biuro Szeryfa Hrabstwa Pima. Wypowiedzi Blanche złagodziły nastawienie władz federalnych, ale nie zniwelowały liczby pytań. Wywiad z Crossem dał opinii publicznej rzadki wgląd w pierwszy tydzień, tak jak opisali go detektywi i zastępcy. Wcześniejsze anonimowe źródło dodało kolejny element, twierdząc, że sprawa została początkowo błędnie zinterpretowana i że kluczowe role zajęły niewłaściwe osoby.

Publiczne stanowisko Nanosa, przynajmniej na podstawie tego, co opisano w programie, jest takie, że FBI nie zostało wykluczone w sposób, w jaki twierdził Patel. Od samego początku wskazywał na zaangażowanie grupy zadaniowej. Krytycy twierdzą jednak, że takie wyjaśnienie może zatrzeć różnicę między ograniczonym kontaktem a pełną koordynacją.

Dowody DNA pozostają jednym z najostrzejszych przykładów tego sporu. Skoro samolot FBI był dostępny, a Quantico gotowe, pytają krytycy, dlaczego go nie wykorzystać? Skoro prywatne laboratorium na Florydzie było w stanie to zrobić i miało już dowody, mogliby argumentować obrońcy, czy miejsce przeznaczenia ma jakiekolwiek znaczenie? Skoro biuro szeryfa nie miało jeszcze w pełni włączonego FBI, czy wynikało to z niechęci Nanosa do ich zaangażowania, czy też ze zbyt chaotycznego charakteru śledztwa, by móc odpowiednio zarządzać koordynacją zewnętrzną?

Odpowiedzią może być każdy z tych czynników, ale w różnym stopniu.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA