REKLAMA

Sieroty upadłego króla alfa

REKLAMA
Sieroty upadłego króla alfa
REKLAMA

„Jesteś jego celem.”

„Co oznacza, że ​​skupi się na mnie”.

Elara nienawidziła jego logiki.

Dariusz byłby tym zachwycony.

Weszli przez tunele pałacowe.

Wszystko pachniało popiołem.

Czternaście lat wcześniej to miejsce spłonęło.

Teraz umierało ponownie.

Rowan dotknął kamiennych ścian.

„To był jego dom.”

“Raz.”

„Twoje też.”

Elara skinęła głową.

„Przez jakiś czas.”

Mijali starą salę bankietową.

Zawalony.

Sala obrad rady.

Spalony.

Na koniec korytarz, w którym Cassian oskarżył Elarę o zdradę.

Pamiętała Dariusza stojącego przy tronie.

Chłodny wyraz twarzy.

Strażnicy biorą ją za broń.

Cassian udaje smutek.

Wszyscy myśleli, że została odrzucona.

Tylko Elara i Dariusz znali prawdę.

Po procesie Dariusz potajemnie spotkał się z nią pod pałacem.

Kazał jej uciekać.

Cassian obserwował wszystkich.

Urodziło się dziecko.

Syn Dariusza.

Ktoś musiał przetrwać poza sądem i znać prawdę.

Elara się zgodziła.

Nie dlatego, że chciała wygnania.

Ponieważ oboje wierzyli, że to coś tymczasowego.

Trwało to czternaście lat.

Rowan zauważył jej wyraz twarzy.

„Co się tu wydarzyło?”

„Straciłem jedno życie”.

Spojrzała na niego.

„I znalazłem innego.”

Kontynuowali.

Cassian czekał w komnacie Kamiennego Serca.

Był starszy.

Siwowłosy.

Idealnie ubrany.

Tak jakbym brał udział w rozprawie.

„Wyglądasz zadziwiająco dobrze, jak na martwego zdrajcę” – powiedziała Elara.

Uśmiechnął się.

„I wyglądasz rozczarowująco żywo.”

Rowan zrobił krok naprzód.

Cassian przyglądał mu się.

„Twarz Dariusza.”

“NIE.”

Głos Rowana był spokojny.

„Moje własne.”

Uśmiech Cassiana nieco przygasł.

Dobrze, pomyślała Elara.

Chłopiec się nauczył.

Cassian wskazał na Kamień Serca.

„Twój ojciec chciał zniszczyć wszystko, co zbudowali nasi przodkowie”.

„Chciał, żeby ludzie mieli prawa”.

„Chciał, żeby wilki zapomniały o porządku”.

„Masz na myśli posłuszeństwo.”

Cassian spojrzał na Elarę.

„Ty go tego nauczyłeś.”

“Tak.”

„Zniszczyłeś króla, zanim jeszcze się nim stał”.

„On nie jest królem”.

“Jeszcze nie.”

Cassian podszedł bliżej.

„Czy wiesz, dlaczego twój ojciec przegrał?”

Rowan nic nie powiedział.

„Ponieważ wierzył, że miłość czyni ludzi lojalnymi”.

Cassian się uśmiechnął.

„To ich osłabia”.

Komnata zadrżała.

Opadł kurz.

Nad nimi słychać było krzyki ludzi.

Rowana zacisnął dłonie.

Cassian zauważył.

„Czujesz to.”

„Co czujesz?”

“Gniew.”

Cassian rozłożył ramiona.

„Użyj tego.”

Chciał, żeby Rowan zaatakował.

Chciałem, aby krew Blackthorna była bliżej Kamienia Serca.

Elara zrozumiała.

“Jarzębina.”

Spojrzał na nią.

“NIE.”

Kasjan się roześmiał.

„Widzisz? Ona ci rozkazuje.”

Rowan zaskoczył ich oboje.

“NIE.”

Odsunął się.

„Słucham jej.”

Wyróżnienie przyznane.

Wyraz twarzy Cassiana stwardniał.

Rozpoczęły się walki.

Strażnicy Kasjana zaatakowali.

Elara dobyła miecza.

Rowan się poruszył.

Kael wszedł do środka przez zachodni tunel z żołnierzami ruchu oporu.

Mira podążyła za nią.

W komnacie zapanował chaos.

Cassian dotarł do Kamienia Serca.

Rowan go przechwycił.

Starzec dźgnął Rowana nożem w ramię.

Krew uderzyła w kamień.

Kamień Serca zaryczał.

Na podłodze pojawiły się pęknięcia.

Kasjan się roześmiał.

“Tak!”

Elara zdała sobie sprawę, że mechanizm nie wymaga już kontroli.

Stało się niestabilne.

„Musimy wyjść.”

Kasjan stanął przed mechanizmem tronu.

„Czekałem całe życie”.

„Za to?” krzyknęła Elara.

„Aby zachować porządek!”

Sufit zaczął się walić.

Rowan mógłby go zabić.

Cassian tego chciał.

Wściekły dziedzic Blackthornów, który zabił starego zdrajcę, dopełniłby historii, w którą wierzył Kasjan.

Moc zastępująca moc.

Strach zastępujący strach.

Rowan opuścił pazury.

Cassian patrzył.

“Co robisz?”

„Koniec z tym.”

„Tchórzu.”

“NIE.”

Rowan rozejrzał się po komnacie.

„Już przegrałeś.”

Ruch oporu uwolnił cywilów.

Garrick nie żył.

Kasjan nie miał armii.

Żadnego królestwa.

Tylko zawalający się pokój.

Mira złapała Rowana.

Kael pociągnął Elarę w stronę tunelu.

Kasjan pozostał obok starego tronu.

„Nie możesz mnie zostawić!”

Elara obejrzała się.

Po raz pierwszy w głosie Cassiana słychać było strach.

Nie śmierci.

Nieistotne.

Poświęcił całe życie próbom zawładnięcia historią.

Historia odchodziła.

Sufit się zawalił.

Stone pochował tron.

Cassian zniknął pod nim.

Grupa pobiegła.

Pałac pozostał za nimi.

Wyszli z tuneli na kilka sekund przed zawaleniem się centralnej wieży.

Tysiące ludzi obserwowało wydarzenie z pól za miastem.

Nie rozległy się żadne okrzyki radości.

Tylko oszołomiona cisza.

Wtedy ktoś zaczął wyć.

Stary żołnierz.

Dołączył kolejny.

A potem dzieci.

Rodziny.

Byli więźniowie.

Wilki z wrogich terytoriów.

Dźwięk narastał.

Rowan stanął obok Elary.

„To dla niego?”

Pomyślała o Dariuszu.

Częściowo.

Ale nie tylko.

“NIE.”

Spojrzała na ocalałych.

„To dla nas.”


ROZDZIAŁ 10: KRÓLESTWO ZBUDOWANE PRZEZ SIOSTRĘ

Wiosna powróciła.

Po raz pierwszy od szesnastu lat żadna armia wroga nie przekroczyła granicy.

Stara stolica została opuszczona.

Zbyt uszkodzone.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA