REKLAMA

UKRYTA LUNA DIAMENTOWEGO WILKA

REKLAMA
UKRYTA LUNA DIAMENTOWEGO WILKA
REKLAMA

„Prawo bez zgody jest podbojem w ładniejszym ubraniu.”

Serafina poczuła, jak więź między nimi nabiera ciepła.

Ta odpowiedź miała znaczenie.

Więcej, niż chciała przyznać.

Elara zachowała kopie dokumentów.

Oryginalny rejestr genealogiczny pozostał ukryty.

Musieli dotrzeć do stolicy Voss Ridge i przedstawić ją publicznie, zanim Torren zniszczy ich wiarygodność.

Był tylko jeden problem.

Armia Torrena otoczyła Saint Lys.

„Nie damy rady ich pokonać” – powiedział Callan.

Darian studiował mapy klasztoru.

„Jest jeszcze inny fragment.”

Elara wyglądała na zaskoczoną.

„Skąd wiesz?”

„Mój ojciec mnie tu kiedyś przywiózł.”

„Byłeś tu?”

„Miałem osiem lat.”

Darian wpatrywał się w mapę.

„Pamiętam tunel pod zachodnią kaplicą”.

Uciekli przed świtem.

Torren odkrył oszustwo za późno.

Przez dwa dni przemierzali górskie szlaki.

Serafina jechała obok Dariana.

Odległość między nimi uległa zmianie.

Żadne z nich nie wspomniało o niemal pocałunku.

Co oznaczało, że oboje nieustannie o tym myśleli.

Drugiej nocy rozbili obóz obok starożytnych ruin.

Serafina siedziała przy ogniu.

Darian podszedł niosąc dwie miski.

“Żywność.”

Ona przyjęła jedno.

„Ty to zrobiłeś?”

“NIE.”

“Dobry.”

Spojrzał na nią urażony.

Uśmiechnęła się.

„Stajesz się mniej przerażający.”

„To niebezpieczna informacja”.

„Czy mam dalej udawać?”

“Tak.”

Diamentowy Wilk wylądował obok nich.

Serafina podrapała go za uszami.

Darian patrzył.

„On cię lubi bardziej niż mnie.”

„Ma doskonały osąd.”

Darian się uśmiechnął.

Potem zapadła cisza.

Serafina spojrzała w stronę gór.

„Co się stanie, kiedy to się skończy?”

„Czy przeżyjemy?”

“Tak.”

„Wracam do mojego królestwa”.

„A ja?”

„To zależy od ciebie.”

Serafina spojrzała na niego.

„Nadal nie będziesz domagać się kaucji.”

„Nie bez twojego pozwolenia.”

„A co jeśli nigdy tego nie dam?”

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA