Część 2
Daniel poszedł za mną na korytarz obok sali balowej, jego twarz wykrzywiła się w panice.
„Co ty, do cholery, robisz?”
Poprawiłam bransoletkę. „Idę na przyjęcie urodzinowe”.
„Zawstydziłeś córkę senatora”.
„Ona naraziła się na kompromitację w moim małżeństwie”.
Jego głos opadł. „Nie wiesz, z kim grasz”.
To mnie prawie rozśmieszyło.
Przez lata Daniel używał tego tonu, kiedy chciał, żebym była mała. Mówił, że jestem zbyt emocjonalna, żeby rozumieć biznes. Zbyt delikatna, żeby podejmować trudne decyzje. Zbyt wdzięczna za swój styl życia, żeby zastanawiać się, jak za niego zapłacił.
Elise pobiegła za nim, wciąż trzymając pudełko.
„Mówiłeś, że jest nieszkodliwa” – warknęła.
Daniel wzdrygnął się.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






