„Anthony ci nie powiedział?” – zapytałem.
Zmieszanie Katarzyny przerodziło się w gniew.
„Myślisz, że kawałek papieru pozwoli ci upokorzyć moją rodzinę?”
„Nie” – powiedziałem. „Twoja rodzina zrobiła to bez niczyjej pomocy”.
Gdy wstała, krzesło zaskrzypiało i odsunęło się od niej.
„Uważaj, Eleanor. Anthony kieruje tą firmą od lat. Te działy mu podlegają. Te kontrakty są w jego rękach. Jeśli go usuniesz, zaszkodzisz całej firmie”.
Spojrzałem na Artura.
„Przeczytaj rozkaz.”
Artur zrobił krok naprzód i otworzył swoją teczkę.
Jego głos był formalny, pewny i wystarczająco głośny, aby dotrzeć do każdego zakątka sali konferencyjnej.
„Decyzją prezesa Paula Prescotta i w świetle udokumentowanych nadużyć finansowych, naruszeń etyki, nieautoryzowanych relacji z dostawcami, nadużyć dostępu korporacyjnego i konfliktów interesów, dział kadr niniejszym ogłasza natychmiastowe zwolnienie Anthony’ego Millera, dyrektora generalnego, do czasu przeprowadzenia kontroli prawnej”.
Katarzyna zamarła.
Artur kontynuował.
„Zawieszeni lub zwolnieni do czasu zakończenia dochodzenia zostali również Samuel Miller, szef działu zamówień publicznych, Susan Miller, główna księgowa oraz piętnastu pracowników, kontrahentów i przedstawicieli dostawców powiązanych z rodziną Miller”.
Siostrzeniec chwycił telefon.
Susan dotknęła tabletu.
Samuel spojrzał na swój laptop.
Artur przewrócił stronę.
„Cały dostęp do firmowych baz danych, platform finansowych, systemów dostawców, wejść do budynków, wind dla kadry kierowniczej, komunikatów wewnętrznych i kanałów autoryzacji bankowej firmy został zawieszony piętnaście minut temu. Aktywne umowy powiązane z sześcioma oflagowanymi dostawcami zostały zamrożone do czasu przeglądu prawnego i regulacyjnego”.
Laptop przed Samuelem błysnął na czerwono.
Odmowa dostępu.
Tablet Susan powrócił do ekranu logowania.
Telefon siostrzeńca zaczął dzwonić. Wpatrywał się w niego, a potem spojrzał na Catherine.
Catherine chwyciła się oparcia krzesła.
„Nie możesz tego zrobić” – powiedziała.
„Już to zrobiłem.”
„Ty niewdzięczny mały…”
„Dobierz następne słowo ostrożnie” – powiedziałem.
W pokoju zapadła cisza.
Twarz Catherine poczerwieniała.
„Nasza rodzina pracowała dla tej firmy” – warknęła. „Poświęciliśmy wszystko, żeby pomóc Anthony’emu utrzymać podupadające imperium twojego ojca”.
Otworzyłem teczkę i przesunąłem jedną stronę na stół.
„Twój brat zatwierdził istotne kontrakty po stawkach niemal trzykrotnie wyższych od rynkowych”.
Twarz Samuela zbladła.
Przesunąłem kolejną stronę.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






