Wcześniej Alina natychmiast by się wycofała. Powiedziałaby, że nie chce walczyć. Ale teraz coś w niej się zmieniło.
„Dobrze” – powiedziała cicho. „W takim razie sama znajdę odpowiedź”.
– Co to znaczy?
– Nic.
– Alina, nie wymyślaj sobie problemów.
– Ja ich nie wymyślam, Siergieju.
Nie odpowiedział.
„Chcesz coś powiedzieć?” zapytał w końcu.
– Tak. Kiedy wrócisz, będziemy musieli poważnie porozmawiać.
– O czym?
– O Twojej podróży służbowej.
W kolejce zapadła cisza.
Wtedy Siergiej powiedział nagle:
– Jestem zmęczony. Porozmawiamy później.
Zemdlał.
Alina nie płakała.
Zamiast tego wyjęła z szafy teczkę z dokumentami: akt ślubu, umowę najmu mieszkania, dokumenty bankowe, ubezpieczenie i kopie paszportów.
Mieszkanie zostało kupione w trakcie trwania małżeństwa. Większość pieniędzy pochodziła ze wspólnego konta, chociaż Siergiej stale twierdził, że nieruchomość jest jego, ponieważ wpłacił zaliczkę.
Alina nigdy wcześniej się nie kłóciła.
Teraz zacząłem studiować każdą stronę.
Etap 4. „Wysłano mnie w dwutygodniową podróż służbową za granicę” – oznajmił radośnie mąż. Jego żona za późno się zaniepokoiła.
Następnego dnia Alina przyszła do biura Siergieja.
Nie uprzedziła go, żeby nie dać mu czasu na przygotowanie. Młoda recepcjonistka usiadła przy ladzie i rozpoznała Alinę, uśmiechając się od razu.
— Siergiej jest teraz na wycieczce, prawda?
– Wiem. Muszę porozmawiać z księgowym.
— W jakiej sprawie?
— Zgodnie z dokumentami podróży.
Dziewczyna zadzwoniła do działu księgowości. Kilka minut później wyszła kobieta o imieniu Irina Pawłowna, żeby porozmawiać z Aliną.
„Siergiej powiedział, że możesz przyjść” – powiedziała.
Alina była zaskoczona.
– Czy on mówił?
— Tak. Poprosiłem o kopię paragonu, jeśli będzie potrzebna. Rozumiem, że przetwarzacie dokumenty na wystawę?
Alina poczuła nieprzyjemne przeziębienie.
— Czy możesz mi pokazać kolejność jego przydzielenia zadania?
Irina Pawłowna zawahała się.
– Oczywiście. Ale nie ma tam nic specjalnego.
Dokument okazał się krótki. Siergiej rzeczywiście został wysłany do Belgradu na dwa tygodnie.
Podstawą jest udział w seminarium międzynarodowym.
Jednak koszty podróży zostały pokryte tylko za pięć dni.
Nie za dwa tygodnie.
„Czy resztę dni wolnych spędził na własnym koszt?” – zapytała Alina.
– Najwyraźniej tak.
— A bilet powrotny?
– Dwunastego dnia.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






