REKLAMA

Podejrzewałam, że mąż dosypuje mi coś do herbaty, więc kiedy wyszedł z pokoju, wylałam to do zlewu i udawałam, że śpię. O 2:17 w nocy wślizgnął się do naszej sypialni w lateksowych rękawiczkach, niosąc tajemniczą czarną torbę. Potem ustawił kamerę przy łóżku i wyszeptał: „Słodkich snów, Anno”. Siedziałam zupełnie nieruchomo, ale to, co wyciągnął z torby, uświadomiło mi, że nie byłam jego jedyną ofiarą…

REKLAMA
Podejrzewałam, że mąż dosypuje mi coś do herbaty, więc kiedy wyszedł z pokoju, wylałam to do zlewu i udawałam, że śpię. O 2:17 w nocy wślizgnął się do naszej sypialni w lateksowych rękawiczkach, niosąc tajemniczą czarną torbę. Potem ustawił kamerę przy łóżku i wyszeptał: „Słodkich snów, Anno”. Siedziałam zupełnie nieruchomo, ale to, co wyciągnął z torby, uświadomiło mi, że nie byłam jego jedyną ofiarą…
REKLAMA

Wpisy dokumentowały substancje, ilości, moje reakcje i prośby klientów. W nowszych notatkach wspomniano o osobach pytających o „stały dostęp”, podczas gdy Dererick napisał, że nabieram podejrzeń i może potrzebować „przyspieszyć harmonogram”.

To wystarczyło.

Cokolwiek Dererick zaplanował na swoją „ostatnią fazę”, wierzyłem, że moje bezpieczeństwo jest w bezpośrednim niebezpieczeństwie. Sfotografowałem każdą stronę, odłożyłem wszystko dokładnie tam, gdzie je znalazłem i starałem się jasno myśleć.